Aktywny koniec okienka transferowego Ruchu Chorzów

02.09.2014
To był pracowity dzień dla działaczy Ruchu Chorzów. Na sam koniec okienka transferowego "Niebiescy" wypożyczyli Jana Chovaneca i ustalili szczegóły transferu Wołodymyra Tanczyka. Przy Cichej nie będzie grał Sabien Lilaj.
Norbert Barczyk/Pressfocus
- Te transfery kosztowały nas mnóstwo pracy, ale na koniec nasza radość jest podwójna. Zamknęliśmy się w budżecie klubu i pozyskaliśmy bardzo wartościowych gracz - nie ukrywa radości Mariusz Klimek,. Chovanec ma 30 lat i występuje na lewej obronie bądź pomocy. Ostatnio występował w Spartaku Trnawa. Z kolei Tanczyk to ukraiński skrzydłowy. Nie imponuje warunkami fizycznymi (mierzy tylko 166 cm), ale za to jest bardzo szybki i nieźle radzi sobie w dryblingu.

Mimo że Lilaj podpisał z Ruchem kontrakt na 12 miesięcy z opcją jej przedłużenia, to w Chorzowie grać nie będzie. Albańczyk zagrał mecz ligowy dla Skenderbeu Korcza. Sprawą zajmie się teraz UEFA. - Nie jesteśmy w stanie ocenić postępowania Lilaja, za to wystąpimy do europejskiej federacji o ukaranie zawodnika i zadośćuczynienie za to gigantyczne nieporozumienie. Przez sprawę Lilaja zostaliśmy bez "dziesiątki", ktoś poniesie więc tego konsekwencje - zapewnia Klimek. Ruch domaga się od albańskiego i polskiego menedżera piłkarza o zrekompensowanie strat poniesionych z tytułu niedoszłego transferu.

Nieco wcześniej do klubu dołączył Eduards Visnakovs, który już zdążył strzelić dla Ruchu gola w meczu z Lechią Gdańsk. - Byłoby jeszcze lepiej gdybyśmy wygrali, a powinniśmy, bo trzy razy prowadziliśmy, mieliśmy mnóstwo okazji. Na przyjęcie ze strony piłkarzy Ruchu narzekać nie mogę, bo atmosfera jest świetna - przyznaje napastnik.

- Nie widziałem już swojej przyszłości w Łodzi i w I lidze. Ja chcę grać o jak najwyższe cele. Źle się czułem i musiałem co zmienić - mówi o przyczynach przenosin z Widzewa Łódź do Ruchu.
źródło: SPORT

Przeczytaj również