Na początku stycznia Emil Sajfutdinow związał się umową z Włókniarzem. Teraz żużlowiec chce renegocjacji kontraktu... a wszystko z powodu tzw. "afery ubezpieczeniowej".
Afera w żużlowej Ekstralidze. Włókniarz ma problem z Sajfutdinowem
14.01.2013
Żużlowcy są niezadowoleni, bo po ostatnich spotkaniach klubów z przedstawicielami firmy, która ma ubezpieczać Enea Ekstraligę okazało się, iż przyjdzie im płacić wysokie składki, a tylko połowa świadczenia wpadnie do ich kieszeni. Pozostałą część zgarną kluby.
Pełna składka Emila Sajfutdinowa wynosi 109 tysięcy złotych. W tej sprawie z przedstawicielami częstochowskiego klubu spotkał się Tomasz Suskiewicz, menadżer nowego zawodnika "Lwów". Jak nieoficjalnie informuje "Przegląd Sportowy", Suskiewicz zgodził się na zapłacenie całej składki pod warunkiem, że 100 procent świadczeń trafi na konto Sajfutdinowa. Klub oczywiście nie chce się na to zgodzić dowodząc, że wyłożył wielkie pieniądze na wysoki kontrakt i chce się zabezpieczyć na wypadek kontuzji.
Tegoroczna liga jeszcze nie wystartowała, a w Częstochowie już mają problem z nowym zawodnikiem. Mizgalski odmówił komentarza w tej sprawie, ale w częstochowskim klubie można usłyszeć, że "Lwy" mają plan wyjścia z kryzysowej sytuacji. Włókniarz zastanawia się nad tym, by część zobowiązań wynikających z kontraktu przejął na siebie jakiś sponsor. To by doprowadziło do pomniejszenia gaży i składki.
Pełna składka Emila Sajfutdinowa wynosi 109 tysięcy złotych. W tej sprawie z przedstawicielami częstochowskiego klubu spotkał się Tomasz Suskiewicz, menadżer nowego zawodnika "Lwów". Jak nieoficjalnie informuje "Przegląd Sportowy", Suskiewicz zgodził się na zapłacenie całej składki pod warunkiem, że 100 procent świadczeń trafi na konto Sajfutdinowa. Klub oczywiście nie chce się na to zgodzić dowodząc, że wyłożył wielkie pieniądze na wysoki kontrakt i chce się zabezpieczyć na wypadek kontuzji.
Tegoroczna liga jeszcze nie wystartowała, a w Częstochowie już mają problem z nowym zawodnikiem. Mizgalski odmówił komentarza w tej sprawie, ale w częstochowskim klubie można usłyszeć, że "Lwy" mają plan wyjścia z kryzysowej sytuacji. Włókniarz zastanawia się nad tym, by część zobowiązań wynikających z kontraktu przejął na siebie jakiś sponsor. To by doprowadziło do pomniejszenia gaży i składki.
Polecane
Sporty inne