Adrian Świątek wrócił do Górnika, ale... "W Zabrzu grać nie będę"

01.07.2012
Prawdopodobnie za kilka dni "saga wypożyczeń" Adriana Świątka do kolejnych klubów znajdzie swój finał. O ile dziś "Święty" wrócił do Zabrza, to od razu zapowiedział, że Górnika reprezentować nie będzie.
W zeszłym sezonie napastnik grał dla Piasta Gliwice. Nie był najjaśniejszą postacią w talii Marcina Brosza, ale za każdym razem, kiedy pojawił się na murawie, przyprawiał bramkarza drużyny przeciwnej o palpitacje serca. Na przestrzeni całego sezonu udało mu się strzelić cztery gole, zaliczając tyle samo asyst.

Dziś dobiegł końca okres wypożyczenia Świątka do Piasta. Oficjalnie, po raz kolejny, stał się piłkarzem Górnika Zabrze, ale dla tego klubu grać na pewno nie będzie. - Jest pewne na 100%, że w Zabrzu grać nie będę. Jest kilka innych, ciekawych propozycji, a z jednej z nich skorzystam - mówi Świątek.

Kto więc w chwili obecnej jest najbliżej pozyskania dynamicznego napastnika? - Poważny temat to Piast Gliwice. W środę lub czwartek spotkam się z włodarzami klubu i przedyskutujemy pewne kwestie, ale to właśnie z Gliwic wyszła najkonkretniejsza oferta - dodaje.

Wciąż Świątka z Górnikiem Zabrze wiąże kontrakt, stąd jeśli jakiś klub chciałby go zatrudnić, powinien zapłacić kwotę odstępnego. Czy na pewno? - Rozwiążę umowę z Górnikiem "za porozumieniem stron". Trener Adam Nawałka nie widzi mnie w swoim zespole, a nie ma sensu, żebym grał w II drużynie czy w Młodej Ekstraklasie. Na pewno jakoś się dogadamy, żeby było dobrze - zaznacza "Święty".
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również