Adrian Sikora: Nie można tracić bramek w przewadze
07.12.2014
Gościem specjalnym w naszym meczowym studio był tym razem były napastnik Piasta – Adrian Sikora. – Mam nadzieję, że to będzie otwarty mecz, w którym padną bramki. Widziałem Lechię w meczu w Bielsku-Białej i wydaje mi się, że dzisiaj Piast powinien sobie poradzić. Jedyny problem gliwiczan to w zasadzie fakt, że gospodarze nie mają nic do stracenia i muszą zagrać do przodu – analizował przed meczem ekspert „Tyskiego Kibicowania”. I słowa Sikory sprawdziły się, ale niestety te dotyczące gdańszczan. To Lechia była w pierwszej odsłonie zespołem zdecydowanie bardziej zdeterminowanym. Miejscowi wypracowali sobie zaliczkę dwóch bramek, choć sporo pomógł gdańszczanom… bramkarz Alberto Cifuentes.
– Potrzeba większego zaangażowania w drugiej części i wszystko może się zdarzyć. Kiedyś grając w Groclinie odrobiliśmy taką stratę w meczu z Legią i cieszyliśmy się z trzech punktów – z nadzieją w głosie w kontekście gości mówił w przerwie Sikora.
Szanse przyjezdnych były tym większe, że jeszcze w pierwszej połowie Lechia straciła jednego zawodnika po czerwonej kartce. Tym bardziej dziwili się więc kibice, kiedy gospodarze podwyższyli po pauzie na 3-0, przesądzając w zasadzie losy meczu. I choć gliwiczanie podjęli jeszcze próbę odrobienia strat, to skończyło się tylko na trafieniu Kamila Wilczka. – Szkoda, bo na pewno spodziewaliśmy się innego meczu. Liczyłem na to, że to Piast strzeli dzisiaj więcej goli. Nie można jednak tracić bramek grając w przewadze – skwitował były reprezentant Polski.
Na pocieszenie fanom z Gliwic pozostała nasza zabawa, w której kibice typowali wynik zarówno pierwszej odsłony, jak również końcowy rezultat. Osoba, która była „najbliżej” trafienia wyniku otrzymała grę FIFA 15 przygotowaną przez gliwicki klub. Równocześnie, była to już ostatnia tegoroczna odsłona :Tyskiego Kibicowania”. Do wspólnego oglądania meczów, powrócimy z pewnością od początku rundy wiosennej!
– Potrzeba większego zaangażowania w drugiej części i wszystko może się zdarzyć. Kiedyś grając w Groclinie odrobiliśmy taką stratę w meczu z Legią i cieszyliśmy się z trzech punktów – z nadzieją w głosie w kontekście gości mówił w przerwie Sikora.
Szanse przyjezdnych były tym większe, że jeszcze w pierwszej połowie Lechia straciła jednego zawodnika po czerwonej kartce. Tym bardziej dziwili się więc kibice, kiedy gospodarze podwyższyli po pauzie na 3-0, przesądzając w zasadzie losy meczu. I choć gliwiczanie podjęli jeszcze próbę odrobienia strat, to skończyło się tylko na trafieniu Kamila Wilczka. – Szkoda, bo na pewno spodziewaliśmy się innego meczu. Liczyłem na to, że to Piast strzeli dzisiaj więcej goli. Nie można jednak tracić bramek grając w przewadze – skwitował były reprezentant Polski.
Na pocieszenie fanom z Gliwic pozostała nasza zabawa, w której kibice typowali wynik zarówno pierwszej odsłony, jak również końcowy rezultat. Osoba, która była „najbliżej” trafienia wyniku otrzymała grę FIFA 15 przygotowaną przez gliwicki klub. Równocześnie, była to już ostatnia tegoroczna odsłona :Tyskiego Kibicowania”. Do wspólnego oglądania meczów, powrócimy z pewnością od początku rundy wiosennej!
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów