Adrian Pajączkowski zaliczył setny występ w Zagłębiu Sosnowiec

16.06.2013
- To jest klub, który do końca zostanie w mojej pamięci i będę ten czas zawsze miło wspominał, choć przeżyłem tutaj różne momenty - mówi Adrian Pajączkowski, który zagrał wczoraj w Zagłębiu po raz setny.
Lewy obrońca gra w Sosnowcu - z przerwami - już ponad trzy lata. -  - Z Zagłębiem jestem bardzo związany, więc wróciłem tutaj z ogromną radością. Najpierw spędziłem tutaj 2,5 roku, teraz kolejny, więc łącznie spędziłem tutaj 3,5 roku. Jest to szmat czasu, dużo zdrowia zostawiłem na boisku. To jest klub, który do końca zostanie w mojej pamięci i będę ten czas zawsze miło wspominał, choć przeżyłem tutaj różne momenty. Wszędzie, gdzie spędza się trochę czasu, to zawsze z takim miejscem wiążą się te miłe i gorsze momenty. Bardzo się cieszę, że mam przyjemność występować w tym klubie. Mam nadzieję, że jeszcze kilka spotkań dołożę - mówi były gracz m.in. Polonii Bytom.

Pytany o najmilsze wspomnienie związane z pobytem w Sosnowcu wskazuje awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. - Trudno powiedzieć, ale na szybko, to chyba ta wspaniała przygoda z Pucharem Polski, kiedy byłem pierwszy raz w Zagłębiu. Za trenera Piotra Pierścionka udało nam się dojść do ćwierćfinału Pucharu Polski. To był taki moment, który był dla nas wielką radością. Nie każdy ma okazję do takiej przygody, w której po drodze wyeliminowaliśmy Górnik Zabrze. To zwycięstwo 2:0, przed własną publicznością, to było coś wspaniałego. Cała Polska o tym mówiła. Były też chwile gorsze, najbardziej niepokoi nas to, że ten klub cały czas jest w drugiej lidze - przyznaje.

Ma jednak nadzieję, że w przyszłym sezonie się to zmieni. - - Nie awansowaliśmy i większość osób będzie oceniało to właśnie przez pryzmat braku wyniku końcowego. Trener Kmieć zaproponował, by odciąć się od rundy jesiennej. Zaczęliśmy zajmować się zespołem od 1 stycznia. Udało nam się odciąć od tamtej rundy, co pokazaliśmy na boisku, gdyż chyba mało kto spodziewał się, że ten zespół potrafi tak dobrze grać. Ciężka praca zaowocowała, tak jak już mówiłem we wcześniejszych wywiadach, mam nadzieję, że zaczęliśmy coś dobrego dla Zagłębia - kończy "Pajączek".

źródło: zaglebie.eu

Przeczytaj również