Adrian Mrowiec "klepnięty", Jakub Kowalski jeszcze musi poczekać

15.07.2013
Ruch Chorzów udanie zakończył okres przygotowawczy do nowego sezonu. Zwycięstwo nad Wisłą Kraków cieszy, ale trener Jacek Zieliński dopatrzył się w grze swojego zespołu kilku mankamentów.
Ruch ograł Wisłę 2-0, bramki strzelili Marcin Malinowski i Grzegorz Kuświk. Co w grze zespołu nie podobało się trenerowi? - Przede wszystkim, to najbardziej mnie irytował brak dobrego, mądrego wyprowadzania kontr i dłuższego przetrzymywania piłki z przodu. Za dużo, zwłaszcza w pierwszej połowie, było celnych podań po naszych przechwytach, co wpływało na wyprowadzanie akcje. Druga sprawa to brak powtarzalności. Potrafiliśmy dobrze zagrać, żeby za chwilę wszystko zepsuć. Jeżeli takie rzeczy się zmienią na lepsze, to zapewne będziemy w lepszych humorach - opisuje Zieliński.

W spotkaniu z Wisłą "Niebiescy" sprawdzali dwóch zawodników - Adriana Mrowca i Jakuba Kowalskiego. Jak na razie wyjaśniona jest sprawa pierwszego z nich. - W przypadku Adriana sprawa została już przyklepana. Natomiast jeśli chodzi o Jakuba, to zostawiliśmy sobie jeszcze trzy dni na zastanowienie - wyjaśnia szkoleniowiec chorzowian.
źródło: SPORT

Przeczytaj również