Adrian Klepczyński strzelił pierwszego gola dla Piasta Gliwice!
05.11.2011
- Jestem bardzo zadowolony, bo to moja pierwsza bramka w Gliwicach. Dotąd zawsze brakowało szczęścia, teraz w końcu się udało - cieszył się "Klepa", którego nazwisko skandowało dzisiaj blisko 10 tysięcy ludzi. - Nie da się tego meczu porównać do spotkań przy w Wodzisławiu. Niby graliśmy wtedy u siebie, ale na trybunach było 400-500 osób. Co tu dużo ukrywać, granie na takim obiekcie przy głośnym dopingu jest zupełnie inne. Dziś kibice byli naszym dwunastym zawodnikiem - mówił Klepczyński.
Piast długo atakował, lecz bramki zdobyć nie potrafił. Wydawało się, że przegra. - Obawa była. Ale nie zrażaliśmy się, graliśmy do samego końca. Cała drużyna wierzyła, że możemy wygrać - zapewniał 30-letni obrońca. Efekt? Scenariusz, którego można Piastowi zazdrościć. - Był idealny! Najważniejsze, że wygraliśmy. A fakt, że drugi gol padł w doliczonym czasie gry? Należy się tylko cieszyć - dodał Adrian.
Piast długo atakował, lecz bramki zdobyć nie potrafił. Wydawało się, że przegra. - Obawa była. Ale nie zrażaliśmy się, graliśmy do samego końca. Cała drużyna wierzyła, że możemy wygrać - zapewniał 30-letni obrońca. Efekt? Scenariusz, którego można Piastowi zazdrościć. - Był idealny! Najważniejsze, że wygraliśmy. A fakt, że drugi gol padł w doliczonym czasie gry? Należy się tylko cieszyć - dodał Adrian.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów