Adamek obronił tytuł!
28.02.2009
Do walki w obronie pasa stanął po zaledwie 79 dniach od pojedynku z Steve'em Cunninghamem, który to dał mu wspomniany tytuł. W hali Prudential Center w Newark wyszedł na ring przy głośnym dopingu wielu zgromadzonych na trybunach rodaków.
Początek pierwszej, z zaplanowanych dwunastu, rundy to spokojne badanie sił. Obaj pięściarze zaczęli bardzo ostrożnie. Druga runda to dalsze badanie możliwości. I Banks i Adamek mocno pracowali na nogach, a celnych ciosów było jak na lekarstwo. Sędziowie powinni to starcie ocenić remisowo.
Banks walczył z nisko opuszczoną lewą ręką, licząc na wyprowadzenie jednego, piorunującego ciosu prawą. Amerykanin umiejętnie także unikał uderzeń Polaka. Po trzech rundach na minimalnym prowadzeniu był najprawdopodobniej Adamek.
Przed czwartą rundą trener "Górala" z Gilowic apelował o spokój i cierpliwość. Plan miał prosty - poczekać, aż Banks się zmęczy i zaatakować. W czwartym starciu Amerykanin wyprowadził kilka mocnych ciosów, w tym piorunujący lewy, po którym Adamek się zachwiał i był bliski upadku na deski. Ostatecznie przełamał kryzys, ale runda dla Banksa.
Piąte starcie z minimalną przewagą Polaka. W szóstym lepszy był również Adamek, który wyprowadził m.in. bardzo mocny prawy. Od tego starcia nasz pięściarz rozpoczął obrabianie tułowia rywala. W ósmej rundzie Adamek powalił Banksa! Po znakomitej serii, w której kluczowy był szalenie mocny prawy, posłał rywala na deski! Po chwili dokończył dzieła i jeszcze raz sprowadził do parteru zamroczonego Banksa.
Adamek zwyciężył w fantastycznym stylu i obronił pas mistrza świata federacji IBF w wadze junior ciężkiej!
Po konfrontacji z Banksem Adamek legitymuje się bilansem 37-1, zaś jego rywal, który przegrał po raz pierwszy w karierze, 20-1.
Początek pierwszej, z zaplanowanych dwunastu, rundy to spokojne badanie sił. Obaj pięściarze zaczęli bardzo ostrożnie. Druga runda to dalsze badanie możliwości. I Banks i Adamek mocno pracowali na nogach, a celnych ciosów było jak na lekarstwo. Sędziowie powinni to starcie ocenić remisowo.
Banks walczył z nisko opuszczoną lewą ręką, licząc na wyprowadzenie jednego, piorunującego ciosu prawą. Amerykanin umiejętnie także unikał uderzeń Polaka. Po trzech rundach na minimalnym prowadzeniu był najprawdopodobniej Adamek.
Przed czwartą rundą trener "Górala" z Gilowic apelował o spokój i cierpliwość. Plan miał prosty - poczekać, aż Banks się zmęczy i zaatakować. W czwartym starciu Amerykanin wyprowadził kilka mocnych ciosów, w tym piorunujący lewy, po którym Adamek się zachwiał i był bliski upadku na deski. Ostatecznie przełamał kryzys, ale runda dla Banksa.
Piąte starcie z minimalną przewagą Polaka. W szóstym lepszy był również Adamek, który wyprowadził m.in. bardzo mocny prawy. Od tego starcia nasz pięściarz rozpoczął obrabianie tułowia rywala. W ósmej rundzie Adamek powalił Banksa! Po znakomitej serii, w której kluczowy był szalenie mocny prawy, posłał rywala na deski! Po chwili dokończył dzieła i jeszcze raz sprowadził do parteru zamroczonego Banksa.
Adamek zwyciężył w fantastycznym stylu i obronił pas mistrza świata federacji IBF w wadze junior ciężkiej!
Po konfrontacji z Banksem Adamek legitymuje się bilansem 37-1, zaś jego rywal, który przegrał po raz pierwszy w karierze, 20-1.
Polecane
Sporty inne