Adamek nie będzie walczył z Hopkinsem, bo… kasa się nie zgadza

27.03.2009
Raczej nie dojdzie do walki Tomasza Adamka, broniącego tytułu mistrza świata federacji IBF w wadze junior ciężkiej, z Bernardem Hopkinsem.
 Nie stanowi to raczej niespodzianki dla "Górala" z Gilowic. Już podczas niedawnego pobytu w kraju mówił, że bardzo chce się spotkać z Bernardem Hopkinsem, który jest legendą boksu zawodowego, ale nie za wszelką cenę. - To ja jestem mistrzem świata i ściągamy na trybuny kilka tysięcy widzów. Nie zgodzę się więc na ochłapy dla siebie i kilkukrotnie wyższą gażę dla Hopkinska, który przecież ma już 44 lata i jest bokserskim emerytem - opowiadał Adamek.

Wczoraj portal boxingscene przedstawił opinię Kathy Duva z Main Events, współpromotora Adamka, według której propozycja ze strony reprezentującej Hopkinsa grupy Golden Boy Promotions jest nie do przyjęcia. - Zaproponowali wynagrodzenie dla naszego pięściarza w wysokości pół miliona dolarów. Takiej oferty nie możemy potraktować poważnie, bowiem chcieliby o wszystkim decydować - mówi Duva.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również