Adamek na góralską nutę
29.12.2009
Tomasz Adamek, mistrz świata organizacji IBF w wadze junior ciężkiej, spędził rodzinne Święta Bożego Narodzenia w Stanach Zjednoczonych. Na jego twarzy nie ma już śladów po walce ze Steve`em Cunninghamem, którą stoczył 11 grudnia. - Nie było tak źle, miałem tylko lekko podbite lewe oko. Z tego co widziałem na powtórce, dostałem łokciem - mówi nowy mistrz świata, który kilka miesięcy temu z żoną i dwiema córkami przeprowadził się na stałe za ocean.
Mieszkają w miejscowości Secaucus w stanie New Jersey. Ale nawet tam Adamek pozostaje przede wszystkim góralem z Gilowic. Nie wyobraża sobie świąt bez tradycyjnej wigilii, a w Ameryce ten zwyczaj nie jest znany. - Tutaj święta Bożego Narodzenia trwają tylko jeden dzień. Zaczynają się i kończą 25 grudnia - tłumaczy. Rodzinę Adamków na wigilię zaprosił ksiądz Rudolf z polskiej parafii w miejscowości Harrison, tuż obok Secaucus. - Przeżyliśmy polskie święta w Ameryce. Dwie gospodynie księdza przygotowały wszystkie potrawy wigilijne. Pośpiewaliśmy kolędy. Mam u boku rodzinę, więc niczego mi do szczęścia nie brakuje - przyznaje Adamek.
Więcej w Dzienniku „SPORT”
Mieszkają w miejscowości Secaucus w stanie New Jersey. Ale nawet tam Adamek pozostaje przede wszystkim góralem z Gilowic. Nie wyobraża sobie świąt bez tradycyjnej wigilii, a w Ameryce ten zwyczaj nie jest znany. - Tutaj święta Bożego Narodzenia trwają tylko jeden dzień. Zaczynają się i kończą 25 grudnia - tłumaczy. Rodzinę Adamków na wigilię zaprosił ksiądz Rudolf z polskiej parafii w miejscowości Harrison, tuż obok Secaucus. - Przeżyliśmy polskie święta w Ameryce. Dwie gospodynie księdza przygotowały wszystkie potrawy wigilijne. Pośpiewaliśmy kolędy. Mam u boku rodzinę, więc niczego mi do szczęścia nie brakuje - przyznaje Adamek.
Więcej w Dzienniku „SPORT”
Polecane
Sporty inne