Adamek: Gołota jest podstarzały

25.12.2008
Dwa tygodnie temu Tomasz Adamek po raz trzeci w karierze wywalczył pas mistrza świata w boksie zawodowym. Teraz odpoczywa, przygotowuje się do świąt i myśli o kolejnym rywalu.
[b]Święta spędzi pan w Polsce, czy w USA?[/b]

- Od lata mieszkamy z rodziną w Nowym Jorku i tutaj zostaniemy na święta.

[b]Będzie choinka, karp, barszcz z uszkami?[/b]

- To nasze pierwsze święta poza ojczyzną, ale postaramy się mieć Wigilię z tradycyjnymi potrawami, które pojawiają się w polskich domach. Nie wiem tylko co z karpiem, bo jeszcze go w tutejszych sklepach nie widziałem. Ale pochodzimy po polskich sklepach i myślę, że karpia też dostaniemy.

[b]Jest tęsknota za wyjątkowym klimatem panującym w polskich domach w tym czasie?
[/b]
- Pewnie, że chciałoby się być w Polsce i w swojej ojczyźnie przeżywać Boże Narodzenie. Ale jeśli jest się z rodziną, to można przeżyć święta wszędzie. Raz w życiu w tym okresie byłem poza domem i przyznam, że wówczas przeżywałem największą tęsknotę. Teraz jest inaczej. W Nowym Jorku jesteśmy razem z rodziną, są tu polskie parafie, na pewno będzie Pasterka, kolędy.

[b]Jak odbiera pan spekulacje na temat walki Adamek - Gołota?[/b]
 
- To wymysł dziennikarzy, w dodatku mocno rozdmuchany. Ja nie myślę o takiej walce. Andrzej ma już cztery dychy na karku i walka z podstarzałym rywalem w Stanach nie przyniosłaby mi żadnego pożytku. Po prostu by się nie sprzedała, w Polsce może tak, ale nie tu. Przyjechałem do USA, by podbijać serca amerykańskiej widowni, a starciem z Gołotą tego nie zrobię. Mam inne plany. Chciałbym walczyć z gwiazdorami w USA i tu się sprzedawać.

Więcej w Nowej Trybunie Opolskiej
źródło: nto.pl

Przeczytaj również