Adam Mója: Kluczbork nas zaskoczył

17.10.2011
Mimo punktowej zdobyczy ze spadkowiczem z I ligi, w Zagłębiu Sosnowiec żałują, że nie wygrali z MKS-em Kluczbork. - W naszej sytuacji każdy punkt się liczy - uważa Adam Mójta.
- Mam trochę tego szczęścia, dogrywam piłki, strzelamy bramki, chyba w czterech meczach mam już cztery asysty. Cieszę się, że mogę pomóc - mówi obrońca Zagłębia Sosnowiec.

Dla sosnowiczan, którzy zajmują miejsce spadkowe, lepsze byłoby zwycięstwo. - Wydaje mi się, że jednak to są dwa stracone punkty, a nie jeden zyskany. Drugi raz z rzędu prowadzimy jedną bramką i tracimy przewagę, to najbardziej boli. Rywale dobrze grali piłką. Pierwszą połowę troszeczkę przespaliśmy, w drugiej zaczęliśmy dobrze grać. Po strzeleniu bramki mamy tak, że się cofamy - uważa Adam Mójta.

- Jednak w naszej sytuacji każdy punkt się liczy. Staramy się je zbierać, ale u siebie powinniśmy wygrywać. Kluczbork nas zaskoczył, dobrze rozgrywali piłki, a my troszeczkę się gubiliśmy, ale nie było tak źle - dodał były piłkarz m.in. Odry Wodzisław.
źródło: zaglebie.eu/SportSlaski.pl

Przeczytaj również