A w Wodzisławiu znowu przepychanki Czechów z Polakami

14.01.2010
Nie doszło do skutku wtorkowe posiedzenie rady nadzorczej. Przy Bogumińskiej pojawili się Czesi, lecz nie zastali ponoć innych członków: Andrzeja Rojka, Mariana Oślizły i Edwina Koralwskiego.
- Okazało się, że przyjechaliśmy z Czech niepotrzebnie. Czekaliśmy na pozostałych pół godziny. W tym czasie nie otrzymaliśmy od żadnego z tych panów telefonu bądź sygnały, że posiedzenie zostało odwołane. Zostaliśmy potraktowani bardzo nieelegancko - uważa Karel Possinger, jeden z członków rady.

Czesi być może wydadzą w tej sprawie specjalne oświadczenie. - I na tym zakończmy rozmowę na temat tego nieszczęsnego zebrania rady. jej członkowie z Polski powinni się wstydzić, bo to oni nas wystawili do wiatru, a nie odwrotnie - dodaje Possinger.

To kolejna odsłona "wojny domowej" w Wodzisławiu Śląskim. Waśnie rozpoczęły się w lipcu, kiedy 20 procent akcji w spółce wykupili czescy inwestorzy.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również