30-letni Polak, znany w Niemczech, myśli o ekstraklasie

24.06.2009
Mirosław Spiżak od wczoraj przebywa w Bytomiu, a dziś chce poznać odpowiedź sztabu szkoleniowego Polonii. Dotąd w naszym kraju był mało znany, bowiem przez 12 lat grał w Niemczech.
Doświadczony napastnik był swego czasu w kadrze Bayeru Leverkusen. Grał też m.in. w takich klubach jak SpVgg Unterhaching, czy MSV Duisburg. Teraz ma szansę na angaż przy Olimpijskiej, choć zimą nie doszedł do porozumienia finansowego z Cracovią Kraków. - Chciałbym się pokazać w polskiej lidze, bo dotąd nie miałem okazji w niej wystąpić - mówi Spiżak, lecz nie ukrywa zarazem, że ma też inne oferty. - Dlatego jeszcze dzisiaj chce wiedzieć, czy Jurij Szatałow widzi mnie w zespole - tłumaczy.

Sęk w tym, że na testach w Polonii przebywa kilkunastu zawodników. Dla większości z nich testem generalnym będzie sobotni sparing z MKS-em Kluczbork. - Niewykluczone jednak, że kogos pożegnamy wcześniej - zastrzega trener Szatałow.

Na zyskanie jego zaufania, poza Spiżakiem, pracuje choćby Tomasz Foszmańczyk. Piłkarzowi Rakowa Częstochowa na dniach kończy się kontrakt. Na treningi w Polonii otrzymał pozwolenie. - Ekstraklasa kusi. Gdyby się nie udało, mam też propozycje z klubów I ligi. Mogę też zostać w klubie, w którym dotąd grałem - zapewnia 23-latek, znany też z występów w Ruchu Chorzów i GKS-ie Jastrzębie.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również