30 godzin w podróży, japoński skoczek Cichoki i grzywka na cukier [VIDEO]
26.01.2017
Stawili się przy Cichej około 3:30 w nocy. Wyjechali do Balic, skąd przed 7:00 mieli odlecieć do Frankfurtu. Właściwie tylko do tego momentu u "niebieskich" wszystko szło zgodnie z planem. Później plan zaczął się sypać - kilkugodzinne opóźnienie na krakowskim lotnisku, konsternacja we Frankfurcie gdy obsługa lotniska z trudem wyczytuje nazwiska piłkarzy którzy mają polecieć zmienioną trasą, w końcu nocleg w Niemczech i lot do Walencji. To, co działo się w trakcie podróży chorzowian do Benicassim w świetny sposób pokazała klubowa telewizja Ruchu. Warto popatrzeć - polecamy!
Polecane
Ekstraklasa