22-latek z Holandii hitem transferowym w MKS-ie Kluczbork

24.07.2010
To może być najlepszy transfer w historii MKS-u Kluczbork. Do zespołu dołączył 22-letni Maciej Wilusz. Zawodnik do tej pory rozwijał się w Holandii, gdzie nabawił się kontuzji. Teraz zamierza wrócić do formy.
Wilusz jest obrońcą. W Polsce zamierza odbudować swoją dawną dyspozycję. - Dobrze się tu czuję. Warunki do treningu są świetne. Jest fajna drużyna i ciekawy sztab szkoleniowy. Wszystko idzie w dobrą stronę i mam nadzieję, że wrócę do swojej dawnej, "holenderskiej" formy - mówi. - Chcę się w Polsce pokazać i pomóc drużynie. Nie myślę póki co o ekstraklasie - dodaje.

22-latek przez kilka lat był zawodnikiem holenderskich klubów. Jest wychowankiem Śląska Wrocław. - Od 14 roku życia regularnie grywałem w reprezentacjach Polski. Kiedyś na turnieju w Belgii wypatrzyło mnie kilku skautów. Pytali Belgowie i Anglicy. Zdecydowałem się jednak na zaproszenie na testy do Heerenven. Sprawdziłem się, więc zostałem - przypomina. Zawodnikowi jednak nie udało się zadebiutować w eredivisie. - Złapałem kontuzję, przeszedłem operację kolana i zdecydowano się mnie wypożyczyć do Sparty Rotterdam. Potrenowałem pół roku i zaproponowano mi kontrakt. Podpisałem i czekałem na debiut. Kilka razy było bardzo blisko, ale "kruszyłem się" w kluczowych momentach. Gdyby nie kontuzje, jestem przekonany, że w Rotterdamie teraz bym grał regularnie - twierdzi.

W dalszym ciągu niejasna jest przyszłość Arkadiusza Półchłopka. Działacze w dalszym ciągu negocjują jego transfer. - W tak ciężkich rozmowach, jak tych z III-ligowym Motobi, jeszcze nie uczestniczyłem. Raz jest bliżej, raz dalej. Mam nadzieję, że w weekend wszystko się wyjaśni - mówi wiceprezes klubu, Wojciech Smolnik.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również