16-latek pozbawił Zagłębie punktów. "To jest dramat, nie możemy tak grać"
11.08.2013
Oburzenie napastnika sosnowiczan nie może dziwić. W pierwszej połowie Michał Bartkowiak przejął piłkę na własnej połowie, pobiegł na bramkę, mijając zawodników Zagłębia, i uderzył pod poprzeczkę. Dodajmy, że strzelec bramki ma... 16 lat.
W drugiej połowie Zagłębie strzeliło bramkę, jednak sędzia uznał, że Rafał Jankowski znalazł się na pozycji spalonej. Piłkarz nie zgadza się z tą decyzją. - Muszę zobaczyć powtórkę, gdyż jestem pewien, że wychodziłem zza obrońcy i w momencie podania byłem pół metra za rywalem. Wydaje mi się, że był to błąd sędziego, ale tego już nie zmienimy. Powtórkę zobaczę i ocenię sytuację. My nie możemy zastanawiać się czy sędzia podniesie, czy nie podniesie - ocenił.
- Mieliśmy swoje sytuacje, powinniśmy coś strzelić. Szkoda pierwszej połowy. Rywal zabrał nam piłkę na 50-60 metrze, przebiegł przez całą połową, nikt go nie skasował i strzelił nam bramkę. To jest dramat, nie możemy tak grać - kręcił głową Jankowski.
W drugiej połowie Zagłębie strzeliło bramkę, jednak sędzia uznał, że Rafał Jankowski znalazł się na pozycji spalonej. Piłkarz nie zgadza się z tą decyzją. - Muszę zobaczyć powtórkę, gdyż jestem pewien, że wychodziłem zza obrońcy i w momencie podania byłem pół metra za rywalem. Wydaje mi się, że był to błąd sędziego, ale tego już nie zmienimy. Powtórkę zobaczę i ocenię sytuację. My nie możemy zastanawiać się czy sędzia podniesie, czy nie podniesie - ocenił.
- Mieliśmy swoje sytuacje, powinniśmy coś strzelić. Szkoda pierwszej połowy. Rywal zabrał nam piłkę na 50-60 metrze, przebiegł przez całą połową, nikt go nie skasował i strzelił nam bramkę. To jest dramat, nie możemy tak grać - kręcił głową Jankowski.
Polecane
II liga