12 żółtych, dwie czerwone kartki. "Pozytywny bandyta" wraca do Bytomia!

23.09.2011
- Wygląda, jak gladiator, a na boisku jest pozytywnym "bandytą" - tak Marek Motyka charakteryzował Dawida Szufryna, gdy obaj panowie byli związani z Polonią. Dziś umięśniony obrońca wraca do Bytomia.
Dawid Szufryn na początku 2009 roku trafił do Polonii, która wówczas występowała w ekstraklasie. 23-letni zawodnik od razu spodobał się Markowi Motyce. - Patrzę, a on nie założył na sparing z Chińczykami ochraniaczy. Zapytałem dlaczego... - opowiadał trener Polonii. Co na to Szufryn? - Przeszkadzają mi w grze!

- Przypomniała mi się sytuacja z Jakubem Zabłockim, który na mecz ligowy wciskał tekturę za getry, tak aby sędzia się nie domyślił - wspominał Motyka. - A Szufryn to materiał na bardzo ciekawego obrońcę. W dodatku góral! W sparingu z Chińczykami walczył aż się kurzyło. Po jego interwencji doszło do przepychanek - uśmiechał się Motyka, który sam pochodzi z Żywca.

Na pierwszy rzut oka Szufryn bardziej przypomina wojownika MMA, aniżeli piłkarza. - Lubię grę kontaktową, ostrą. Moja postura pomaga mi w tym. Jest ona zasługą tego, że kiedyś codziennie chodziłem na siłownię. Teraz już znacznie rzadziej. Pracuję nad dynamiką - wyjaśniał Dawid.

Umięśniona sylwetka nie pozwoliła mu jednak zadebiutować w ekstraklasie. - Przeskok między II ligą, a ekstraklasą jest bardzo duży. Gra się znacznie szybciej piłką, a chłopcy są lepiej wyszkoleni technicznie. Mnie umiejętności jeszcze brakuje, ale szybko się uczę - dodawał rezolutnie "Harnaś", który po odejściu z Bytomia trafił do Kolejarza Stróże. I w tym klubie występuje do dziś. Dlatego dzisiaj wróci zobaczyć stare kąty przy Olimpijskiej.

Napastnikom Polonii wypada współczuć. Szufryn w ubiegłym sezonie zobaczył... 2 czerwone i 12 żółtych kartek (!). Zaznaczmy jednak, że od ponad dwóch lat jest podstawowym graczem Kolejarza.

Polonia Bytom - Kolejarz Stróże
piątek, 19:45
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również