Żyła znakomitym piłkarzem. "Mógłby zasilić niejeden bardzo dobry klub"
21.03.2013
Żyła jest ostatnio w świetnej formie - w Holmenkollen wygrał pierwsze zawody w karierze. Teraz mało kto pamięta, że po sezonie 2009/2010 skoczek stracił miejsce w reprezentacji Polski. Zapadła decyzja, że Żyła formę będzie odbudowywał u boku Jana Szturca.
- Wola walki, chęć powrotu do kadry i udowodnienia, że warto w niego inwestować, była u niego wielka. Na "pierwszy śnieg" do Finlandii poleciał za własne pieniądze, a klub zapłacił mu tylko skocznię. Był tam z kadrą i już pojawiły się pierwsze oznaki, że wygląda dobrze - wspomina 2011 rok Szturc. Po Turnieju Czterech Skoczni trener Łukasz Kruczek przywrócił Żyłę do reprezentacji.
Chwil zwątpienia w trudnych momentach nie było. - Piotrek na pewno był załamany, ale rzetelną pracą można dojść do sukcesu. On o tym wie. Gdy wrócił do kadry, to - w porozumieniu z Polskim Związkiem Narciarskim i trenerem Kruczkiem - miał swój plan przygotowań, który dozowałem mu na treningach - opowiada szkoleniowiec.
Kto wie, czy gdyby Żyła nie wrócił do reprezentacji, nie zmieniłby... dyscypliny. - Jest znakomitym technikiem. Ma "kiwkę", szybkość i świetny przegląd pola. Jeżeli by nie został przy skokach, to byłby na pewno znakomitym piłkarzem. Mógłby zasilić niejeden bardzo dobry klub. Może nawet z ekstraklasy - uważa Szturc.
- Wola walki, chęć powrotu do kadry i udowodnienia, że warto w niego inwestować, była u niego wielka. Na "pierwszy śnieg" do Finlandii poleciał za własne pieniądze, a klub zapłacił mu tylko skocznię. Był tam z kadrą i już pojawiły się pierwsze oznaki, że wygląda dobrze - wspomina 2011 rok Szturc. Po Turnieju Czterech Skoczni trener Łukasz Kruczek przywrócił Żyłę do reprezentacji.
Chwil zwątpienia w trudnych momentach nie było. - Piotrek na pewno był załamany, ale rzetelną pracą można dojść do sukcesu. On o tym wie. Gdy wrócił do kadry, to - w porozumieniu z Polskim Związkiem Narciarskim i trenerem Kruczkiem - miał swój plan przygotowań, który dozowałem mu na treningach - opowiada szkoleniowiec.
Kto wie, czy gdyby Żyła nie wrócił do reprezentacji, nie zmieniłby... dyscypliny. - Jest znakomitym technikiem. Ma "kiwkę", szybkość i świetny przegląd pola. Jeżeli by nie został przy skokach, to byłby na pewno znakomitym piłkarzem. Mógłby zasilić niejeden bardzo dobry klub. Może nawet z ekstraklasy - uważa Szturc.
Polecane
Sporty zimowe