"Zwycięstwo to podstawa, jeśli chcemy znaleźć się w pierwszej ósemce"
29.03.2014
Górnik potrzebuje punktów, by zapewnić sobie czołową ósemkę, ale goście z Białegostoku również mają o co grać - tracą do zabrzan cztery "oczka" i balansują na granicy grup "mistrzowskiej" i "spadkowej". Patrząc na to, że w następnej kolejce "Trójkolorowi" jadą na Cracovię, która również walczy o awans do pierwszej ósemki, z Jagiellonią po prostu trzeba wygrać.
- To nie jest żadna tajemnica, że to dla nas ważny mecz. Oczywiście każdy taki jest, ale ten szczególnie, bo zawiedliśmy kibiców w spotkaniu Pucharu Polski, chcielibyśmy się teraz zrehabilitować pierwszym zwycięstwem w tym roku. To na pewno byłoby czymś, co uzdrowiłoby sytuację w klubie - mówi trener Robert Warzycha. Czasami jednak jeśli ktoś czegoś bardzo chce, to nie wychodzi. Trzeba więc uważać na presję. - Musimy uważać, żeby ona nie powiązała nam nóg. Trzeba grać bardzo inteligentnie - przestrzega szkoleniowiec.
- Presja jest duża, ale jesteśmy profesjonalistami i trzeba sobie z tym radzić. Musimy w końcu odnieść pierwsze zwycięstwo, wtedy będzie nam dużo łatwiej uwierzyć w nasze umiejętności, które nie są małe. Udowodniliśmy to w rundzie jesiennej - uważa Bartosz Iwan, najlepszy strzelec Górnika w tym roku. - Na boisku trzeba pokazać serce i swoją klasę. Zwycięstwo nad Jagiellonią to podstawa, jeśli chcemy znaleźć się w pierwszej ósemce - dodaje.
Dobrą wiadomością dla kibiców jest to, że poprawia się już sytuacja kadrowa zabrzan. W "18" będzie m.in. najlepszy snajper zespołu, Mateusz Zachara. - To na pewno wzmocnienie. Już sama jego obecność w kadrze wpłynie pozytywnie na psychikę zawodników - przyznaje trener Warzycha. Dodając do tego to, że do pełni zdrowia wraca Boris Pandża, a w coraz dłuższym wymiarze czasowym może grać Paweł Olkowski, jest coraz większa nadzieja na to, że czarne chmury, które wiszą nad drużyną w końcu zostaną przepędzone. - Jestem optymistą, wierzę w zawodników i w to, że można nie tracić trzech bramek u siebie - kończy Warzycha.
28. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
30 marca (niedziela, 18:00)
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
- To nie jest żadna tajemnica, że to dla nas ważny mecz. Oczywiście każdy taki jest, ale ten szczególnie, bo zawiedliśmy kibiców w spotkaniu Pucharu Polski, chcielibyśmy się teraz zrehabilitować pierwszym zwycięstwem w tym roku. To na pewno byłoby czymś, co uzdrowiłoby sytuację w klubie - mówi trener Robert Warzycha. Czasami jednak jeśli ktoś czegoś bardzo chce, to nie wychodzi. Trzeba więc uważać na presję. - Musimy uważać, żeby ona nie powiązała nam nóg. Trzeba grać bardzo inteligentnie - przestrzega szkoleniowiec.
- Presja jest duża, ale jesteśmy profesjonalistami i trzeba sobie z tym radzić. Musimy w końcu odnieść pierwsze zwycięstwo, wtedy będzie nam dużo łatwiej uwierzyć w nasze umiejętności, które nie są małe. Udowodniliśmy to w rundzie jesiennej - uważa Bartosz Iwan, najlepszy strzelec Górnika w tym roku. - Na boisku trzeba pokazać serce i swoją klasę. Zwycięstwo nad Jagiellonią to podstawa, jeśli chcemy znaleźć się w pierwszej ósemce - dodaje.
Dobrą wiadomością dla kibiców jest to, że poprawia się już sytuacja kadrowa zabrzan. W "18" będzie m.in. najlepszy snajper zespołu, Mateusz Zachara. - To na pewno wzmocnienie. Już sama jego obecność w kadrze wpłynie pozytywnie na psychikę zawodników - przyznaje trener Warzycha. Dodając do tego to, że do pełni zdrowia wraca Boris Pandża, a w coraz dłuższym wymiarze czasowym może grać Paweł Olkowski, jest coraz większa nadzieja na to, że czarne chmury, które wiszą nad drużyną w końcu zostaną przepędzone. - Jestem optymistą, wierzę w zawodników i w to, że można nie tracić trzech bramek u siebie - kończy Warzycha.
28. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
30 marca (niedziela, 18:00)
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów