Zwrot akcji w sprawie Aleksandra Kwieka

27.01.2012
Wydawało się, że pomocnik Górnika niemal na pewno odejdzie do Lechii Gdańsk. Tymczasem klub rozważa przedłużenie umowy z zawodnikiem do 30 czerwca 2015 roku.
W grudniu rozpoczęły się rozmowy w sprawie nowej umowy Aleksandra Kwieka z klubem z Roosevelta. Nie jest to więc nowy temat. - Z drugiej strony usłyszeliśmy, że w klubie sytuacja jest trudna i dostaliśmy zielone światło na szukanie nowego pracodawcy - mówi menedżer piłkarza, Edward Socha.

Zabrzanie znowu jednak skłaniają się do pozostawienia Kwieka. Z dwóch powodów: Lechia Gdańsk zaproponowała za jego transfer 250 tysięcy złotych. Górnik chce niemal dwa razy więcej i nie zamierza spuszczać z tonu. Poza tym z kadry lada dzień ubędzie Adam Marciniak, który podpisał kontrakt z Cracovią. Na razie strony negocjują kwotę, za jaką Marciniak mógłby już teraz dołączyć do "Pasów". Zabrzanie chcą 400 tysięcy złotych, krakowianie oferują o 300 tysięcy mniej.

Odejść ma też Tomasz Zahorski. - Dlatego postanowiliśmy działać dwutorowo. Z jednej strony czekamy na kolejne oferty Lechii, z drugiej negocjujemy przedłużenie kontraktu. Temat nie jest łatwy, bo to wiąże się z podwyżką - mówią w Górniku.

- Olek to domator i lokalny patriota. On chciałby się związać z Górnikiem do końca kariery. Właśnie dlatego wymyśliliśmy ten nowy kontrakt. Jeśli w Zabrzu uda nam się osiągnąć porozumienie, to chętnie zostaniemy - komentuje Socha.
źródło: Przegląd Sportowy/SportSlaski.pl

Przeczytaj również