Żurkowski czeka na badania, a trener Lechii chwali agresywność
19.08.2018
W 88. minucie spotkania były piłkarz m.in. Ruchu Radzionków sfaulował pomocnika Górnika. Ten spróbował jeszcze wrócić na boisko, ale ból był na tyle silny, że Żurkowski nie dał rady kontynuować zawodów i z boiska zszedł na noszach. Zawodnicy Lechii Gdańsk nie faulowali przesadnie często (14), ale często otrzymywali żółte kartki. Łącznie zebrali ich aż osiem. Dla porównania - gospodarze ani jednej.
Twardą grę gdańszczan pochwalił ich trener. - Chcę widzieć taką agresywność jak w tym meczu. To nie były chamskie zagrania, po prostu walka. Kilka kartek było za niesportowe zachowanie, przedłużanie gry, dyskusje z sędzią. To jest naganne. Kubicki, Lipski, Mak to nie są zawodnicy, którzy wyrządziliby komuś krzywdę. Oczekuję od nich pewnej agresywności i jest z tym coraz lepiej. Kartki za walkę są usprawiedliwione - przyznał po meczu Piotr Stokowiec.
Żurkowski od razu po spotkaniu pojechał na prześwietlenie. By wystawić dokładną diagnozę będą potrzebne bardziej szczegółowe badania, które przeprowadzone zostaną jutro. Dłuższa nieobecność pomocnika byłaby olbrzymim ciosem dla zabrzan, bo młodzieżowy reprezentant Polski jest zdecydowanie najlepszym piłkarzem "Trójkolorowych" w obecnym sezonie.
W meczu z Lechią oddał najwięcej strzałów w swojej drużynie (5, z czego 3 celne), wyróżniał się także w raportach fitness. Szybszy od niego (33,16 km/h) był tylko Konrad Nowak (33,28 km/h), a w pokonanym dystansie Żurkowski (11,29 km) ustąpił jedynie Kacprowi Michalskiemu (12,43 km). Tradycyjnie był też najczęściej faulowany (siedmiokrotnie). Ten siódmy okazał się najgorszy...
Twardą grę gdańszczan pochwalił ich trener. - Chcę widzieć taką agresywność jak w tym meczu. To nie były chamskie zagrania, po prostu walka. Kilka kartek było za niesportowe zachowanie, przedłużanie gry, dyskusje z sędzią. To jest naganne. Kubicki, Lipski, Mak to nie są zawodnicy, którzy wyrządziliby komuś krzywdę. Oczekuję od nich pewnej agresywności i jest z tym coraz lepiej. Kartki za walkę są usprawiedliwione - przyznał po meczu Piotr Stokowiec.
Żurkowski od razu po spotkaniu pojechał na prześwietlenie. By wystawić dokładną diagnozę będą potrzebne bardziej szczegółowe badania, które przeprowadzone zostaną jutro. Dłuższa nieobecność pomocnika byłaby olbrzymim ciosem dla zabrzan, bo młodzieżowy reprezentant Polski jest zdecydowanie najlepszym piłkarzem "Trójkolorowych" w obecnym sezonie.
W meczu z Lechią oddał najwięcej strzałów w swojej drużynie (5, z czego 3 celne), wyróżniał się także w raportach fitness. Szybszy od niego (33,16 km/h) był tylko Konrad Nowak (33,28 km/h), a w pokonanym dystansie Żurkowski (11,29 km) ustąpił jedynie Kacprowi Michalskiemu (12,43 km). Tradycyjnie był też najczęściej faulowany (siedmiokrotnie). Ten siódmy okazał się najgorszy...
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów