Znany śląski napastnik zawiedzony postawą... skoczków narciarskich

23.02.2010
Znany chociażby z GKS-u Katowice czy Szombierek Bytom Marek Kubisz ogląda z zapartym tchem zimowe igrzyska olimpijskie w Vancouver. Także dlatego, że jego szwagier jest masażystą Tomasza Sikory.
- Ale kciuki trzymałem nie tylko w trakcie konkurencji biathlonowych - przekonuje obecnie zawodnik Leśnika Kobiór. - Oglądam wszystko, co się da. Bardzo się tym pasjonuję - opowiada z przejęciem.

 - Skoki narciarskie? No jasne, że patrzyłem na Małysza. Dlatego tym bardziej szkoda, że nie wyszło naszym skoczkom w konkursie drużynowym. Liczyłem na więcej - przyznaje Kubisz.
autor: HAJ

Przeczytaj również