Zły Małysz: Te przepisy są durne
15.05.2010
Zmiany nie podobają się liderowi polskich skoczków, Adamowi Małyszowi. - Wszystko idzie teoretycznie w kierunku bezpieczeństwa, a widzieliśmy ostatnio na mamucie w Planicy szybkości 106 km/h, gdzie jeszcze rok temu nie przekraczała 100. Gdzie tu jest bezpieczeństwo? Wydaje mi się, że wielu zawodników jest podobnego zdania i trzeba będzie z tym coś zrobić. Tak nie może być, że trzyma się nas na odległość od tych decyzji - złości się skoczek z Wisły.
- Wprowadza się tylko ograniczenia, które wymuszają na nas wielkie zmiany. Niektóre przepisy są durne i nie powinno ich się wdrażać, a często nie pyta się nas o zdanie a jedynie je komunikuje - dodaje wicemistrz olimpijski z Vancouver w rozmowie z serwisem "skijumping.pl".
- Wprowadza się tylko ograniczenia, które wymuszają na nas wielkie zmiany. Niektóre przepisy są durne i nie powinno ich się wdrażać, a często nie pyta się nas o zdanie a jedynie je komunikuje - dodaje wicemistrz olimpijski z Vancouver w rozmowie z serwisem "skijumping.pl".
Polecane
Sporty zimowe