"Zespół jest przygotowany do gry co trzy dni"
17.09.2016
Górnik Zabrze w pierwszej połowie miał problemy z Drutex-Bytovią Bytów, która początkowo była lepsza. Gospodarze obudzili się po przerwie i stworzyli sobie kilka bardzo dobrych okazji do strzelenia gola. Trener Marcin Brosz po meczu najbardziej żałował tej Erika Grendela, z doliczonego czasu gry, gdy Gerard Bieszczad w świetnym stylu odbił piłkę na rzut rożny.
- Do pełni szczęścia zabrakło bramki. Myślę, że oglądaliśmy dobre spotkanie, prowadzone w szybkim tempie. Piłka wędrowała z jednej "16" do drugiej. Bytovia była bardzo dobrze zorganizowana w pierwszej połowie. Po przerwie uzyskaliśmy przewagę. To pokazuje, że zespół jest przygotowany do gry co trzy dni - podkreślił szkoleniowiec Górnika, który wyróżnił linię defensywną swojej drużyny.
- Chciałbym podkreślić grę defensywną. Na wyróżnienie zasługują Adam Danch i Bartosz Kopacz, którzy napracowali się niemiłosiernie. Od pierwszej do ostatniej minuty ta dwójka musiała walczyć z groźnymi napastnikami - przyznał Brosz. - Myślami jesteśmy już przy wtorku - dodał, zapowiadając już pucharowe starcie z Wigrami Suwałki.
- Do pełni szczęścia zabrakło bramki. Myślę, że oglądaliśmy dobre spotkanie, prowadzone w szybkim tempie. Piłka wędrowała z jednej "16" do drugiej. Bytovia była bardzo dobrze zorganizowana w pierwszej połowie. Po przerwie uzyskaliśmy przewagę. To pokazuje, że zespół jest przygotowany do gry co trzy dni - podkreślił szkoleniowiec Górnika, który wyróżnił linię defensywną swojej drużyny.
- Chciałbym podkreślić grę defensywną. Na wyróżnienie zasługują Adam Danch i Bartosz Kopacz, którzy napracowali się niemiłosiernie. Od pierwszej do ostatniej minuty ta dwójka musiała walczyć z groźnymi napastnikami - przyznał Brosz. - Myślami jesteśmy już przy wtorku - dodał, zapowiadając już pucharowe starcie z Wigrami Suwałki.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów