Zdrowy czy nie? Damian Gorawski dalej piłkarzem Górnika Zabrze

21.07.2010
Damian Gorawski ponownie nie trenuje. Piłkarz przechodzi badania pod okiem Roberta Śmigielskiego, który jest szefem komisji medycznej PZPN. Przy doświadczonym zawodniku czuwa jego adwokat.
Górnik chce rozwiązać kontrakt z Gorawskim, ponieważ od siedmiu miesięcy nie pojawił się na boisku. Wydział Gier PZPN już dwukrotnie obradował w tej sprawie, jednak do tej pory nie wydał werdyktu. Decyzję co do piłkarza podjął już ZUS, który uznał, że pomocnik jest zdrowy. - Tylko, że opinia lekarza ZUS nijak nie ma się do wyczynowego sportu. Miarodajne jest dla mnie tylko badanie lekarza medycyny sportowej, którego najwybitniejszego przedstawiciela, Jerzego Wielkoszyńskiego, pożegnaliśmy nie tak dawno - tłumaczy Zygfryd Wawrzynek, honorowy prezes Górnika Zabrze.

- Powinien przejść bardzo dokładne i specjalistyczne badania wydolnościowe. Na przykład w zabrzańskim centrum kardiologii, gdzie są specjaliści światowego formatu. Mniej więcej dwa kilometry od siedziby klubu. Zamiast jeździć do Niemiec, wystarczy przejść kompleksowe badania w Piekarach Śląskich, gdzie jest szpital urazowy uznawany za najlepszy w Polsce. Lekarz klubowy, który ma licencję PZPN, od siedmiu miesięcy uznaje, że Gorawski nie może grać w piłkę - mówi Wawrzynek, który jest autorytetem w zakresie medycyny sportowej.

Wawrzynek przypomina sytuację sprzed czterech lat, kiedy to "Gora", również przez problemy ze zdrowiem, nie pojechał na mistrzostwa świata. - To Damian Gorawski najlepiej wie, dlaczego nie pojechał na mundial cztery lata temu. Wszyscy piłkarze przechodzili wtedy dokładne badania i komisja lekarska go zdyskwalifikowała. Dlatego PZPN też powinien wiedzieć, co wtedy dolegało piłkarzowi. Cała dokumentacja na pewno znajduje się w siedzibie związku - przypomina prezes. - Klub, a szczególnie klubowy lekarz, przy podpisywaniu kontraktu musi mieć wgląd w całą dokumentację leczenia piłkarza. Do mnie nie trafiają argumenty, jakoby leczył się za granicą i przywoził jakieś zaświadczenia i opinie. Wszystko musi przejść przez klub - dodaje.

Pod koniec lipca powinniśmy poznać decyzję w sprawie rozwiązania kontraktu Wydziału Gier Polskiego Związku Piłki Nożnej.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również