Zbigniew Koźmiński wspomina, jak na "hasioku" w Zabrzu powstały boiska

19.04.2013
Skąd się wziął marny poziom piłkarskich rozgrywek w naszym kraju? Zdaniem Zbigniewa Koźmińskiego, spory wpływ ma na to poziom - a właściwie ich brak - ośrodków treningowych...
- Nie mamy gdzie trenować. Wydajemy grube miliony na marnych kopaczy, a nie budujemy boisk i ośrodków. mamy nowe stadiony, ale nie mamy gdzie szkolić młodzieży. Wybudowaliśmy sobie szklane stadiony, na których nie wolno trenować - kręci głową Koźmiński. - W Gliwicach obliczyłem kiedyś, że powstanie takiego ośrodka to 3 miliony złotych. Skandalicznie mało, jak na środki, jakie się przelewa na konta marnych kopaczy. Para idzie w gwizdek! - dodaje.

Boisko można też przygotować w tańszy sposób. Koźmiński coś o tym wie... - Zapytał mnie kiedyś Marek w Zabrzu: - Tato, ile razy wchodzicie na główne boisko? - Dwa razy w miesiącu - odparłem, ale ściągnęliśmy chłopa spod Zabrza, wielkiego fachowca. Daliśmy mu karnet na cały sezon na mecze Górnika, a on zaorał, zasiał i na "hasioku" powstały dwa piękne boiska treningowe. Można więc chałupniczym sposobem też coś zrobić - daje przykład były działacz śląskich klubów.
źródło: SPORT

Przeczytaj również