Zbigniew Boniek: Wychowałem się na Lubańskim, czy Ośliźle

08.04.2011
Za rok Górnik na Stadionie Śląskim chce zagrać z AS Roma. - Dla mnie pomoc przy tej inicjatywie byłaby ważna. Deklaruję, że zrobię to absolutnie bezinteresownie - zapewnia Zbigniew Boniek.
O planach zorganizowania tego towarzyskiego spotkania poinformowano dwa dni temu na konferencji prasowej. - Oczywiście, że wiem o idei rozegrania meczu Romy z Górnikiem na przebudowanym, a tak naprawdę nowym, Stadionie Śląskim. I twierdzę, że taki pomysł jest jak najbardziej możliwy do zrealizowania - uważa Boniek, były zawodnik AS Roma, który na co dzień nadal mieszka w stolicy Włoch.

- Zapewniam, że legenda meczów z Górnikiem jest tutaj również bardzo żywa. Roma miała wtedy świetny okres i wielkich piłkarzy. Także dla rzymskiego klubu byłby to mecz przywołujący wspomnienia. Choć nieco mniej przyjemne niż dla Górnika, co często im w żartach przypominam - uśmiecha się Boniek.

Były napastnik reprezentacji Polski i jej selekcjoner melduje gotowość. - Dla mnie pomoc przy tej inicjatywie też byłaby ważna. Deklaruję, że zrobię to absolutnie bezinteresownie, bo jak każdy mężczyzna w Polsce, który ma co najmniej pięćdziesiąt lat, byłem wielkim kibicem Górnika i wychowałem się na Włodku Lubańskim, czy Staszku Ośliźle. Pomoc przy organizacji takiego spotkania to zaszczyt - podkreśla zawodnik, który w Polsce jest utożsamiany z Widzewem Łódź.

Na konkrety w temacie organizacji tego towarzyskiego meczu trzeba będzie poczekać, bo AS Roma jest w trakcie przekształceń właścicielskich. - Do miesiąca na pewno będziemy wiedzieli zdecydowanie więcej. A może nawet prędzej - uważa Boniek.
źródło: SportSlaski.pl/SPORT

Przeczytaj również