Zawodnik GKS-u Tychy kończy sportową karierę, choć ma ledwie 29 lat
20.04.2010
Piłkarz ma umowę ważną jeszcze przez półtorej roku. Razem z działaczami ustalił, że kontrakt rozwiązany zostanie 30 kwietnia. - Doszedłem do porozumienia z prezesem Łukaszem Jachymem i 30 kwietnia rozwiążemy umowę. Cieszę się, że żegnam się z moim ostatnim klubem w zgodzie. Dalsze kontynuowanie mojej przygody z piłką mogłoby się dla mnie skończyć nawet kalectwem. Nie ukrywam jednak, że była to dla mnie bardzo trudna decyzja, bo mocno związałem się z tyskim klubem i mam jeszcze kilka niespełnionych marzeń - wyjaśnia Wania.
O kłopotach i planowanej decyzji zawodnika wiedział trener Mirosław Smyła. - Już wcześniej wiedziałem o problemach Mirka, długo rozmawialiśmy o tym. Jest to dla niego bardzo trudna chwila. Widać, że bardzo to przeżywa. Dla każdego klubu, w którym grał, zrobił wiele dobrego. Teraz najważniejsze jest dla niego zdrowie, dlatego wspierałem go w podjęciu tej trudnej decyzji. Życzę Mirkowi powodzenia i zawsze będę do jego dyspozycji - mówi tyski trener.
Mirosław Wania ostatnie trzy lata spędził w GKS-ie Tychy. Wcześniej grał w Polonii Bytom, MKS-ie Myszków oraz Walce Zabrze. W II lidze w barwach GKS-u "Miro" rozegrał 40 spotkań i zdobył cztery bramki.
O kłopotach i planowanej decyzji zawodnika wiedział trener Mirosław Smyła. - Już wcześniej wiedziałem o problemach Mirka, długo rozmawialiśmy o tym. Jest to dla niego bardzo trudna chwila. Widać, że bardzo to przeżywa. Dla każdego klubu, w którym grał, zrobił wiele dobrego. Teraz najważniejsze jest dla niego zdrowie, dlatego wspierałem go w podjęciu tej trudnej decyzji. Życzę Mirkowi powodzenia i zawsze będę do jego dyspozycji - mówi tyski trener.
Mirosław Wania ostatnie trzy lata spędził w GKS-ie Tychy. Wcześniej grał w Polonii Bytom, MKS-ie Myszków oraz Walce Zabrze. W II lidze w barwach GKS-u "Miro" rozegrał 40 spotkań i zdobył cztery bramki.
Polecane
II liga