Zawodnik AZS-u Częstochowa: Mógłbym to jeść w każdej ilości

25.12.2010
Wojciech Sobala, środkowy AZS-u Tychy, spośród świątecznych potraw, jakie przygotowuje się w jego rodzinie, najbardziej przepada za rybą. Ale nie jest to karp, a śledź pod pierzyną.
- Mam wielką słabość do śledzi, a pod tą postacią mógłbym je jeść dosłownie w każdej ilości - nie kryje. - Śledzie przykryte są różnymi warstwami, a to z ziemniaków, a to z jajek czy marchewki. Między nimi jest jeszcze majonez. Jeśli chodzi z kolei o coś słodkiego, to uwielbiam piernika z powidłami i czekoladową polewą, na której są orzechy włoskie - wskazuje Sobala.
źródło: azsczestochowa.pl

Przeczytaj również