Zawodnicy ZAKSY powalczą w eliminacjach Mistrzostw Świata

07.08.2009
Jakub Jarosz i Michał Ruciak znaleźli się w gronie wybrańców Daniela Castellaniego na turniej kwalifikacyjny do Mistrzostw Świata, który odbędzie się w Gdyni. W oczach trenera uznania nie znaleźli Piotr Nowakowski i Grzegorz Łomacz.
Dla Michała Ruciaka szansa otrzymania powołania na turniej pojawiła się po kontuzji Sebastiana Świderskiego. Przypomnijmy, w zeszłym tygodniu podczas sparingowego meczu z Bułgarią w Bełchatowie Sebastian naderwał w 99% ścięgno Achillesa. - Po kontuzji chłopaków pojawiły się dla mnie pewne szanse na udział w tym turnieju. Jednak do końca nie było wiadomo czy zostanę powołany. Trzeba też przyznać, że w Polsce brakuje nam zawodników grających na mojej pozycji - uważa przyjmujący ZAKSY.

Turniej kwalifikacyjny do Mistrzostw Świata odbędzie się od 14 do 16 sierpnia w Gdyni. Michał Ruciak uważa, że szanse na wywalczenie awansu są duże. - Myślę, że prawdopodobieństwo udziału w przyszłorocznych MŚ jest dość spore. Pomimo braku trzech podstawowych zawodników uważam, że zespół który teraz mamy jest naprawdę dobry a zbliżający się turniej powinien się zakończyć po naszej myśli. Na wywalczenie tego awansu pracujemy już trzy miesiące i dajemy z siebie wszystko, żeby jak najlepiej zagrać podczas nadchodzących imprez - twierdzi siatkarz.

Na Pomorzu biało-czerwoni zmierzą się z reprezentacjami Słowacji, Słowenii i Francji. Zdaniem Ruciaka najgroźniejszymi rywalami będą ci ostatni. - Każda z drużyn, z którą przyjdzie nam zagrać jest mocna, jednak na ile, to zweryfikuje boisko. Myślę jednak, że to Francja będzie najmocniejszym zespołem z tej trójki, choć to są kwalifikacje i tutaj każdy przyjedzie po to, żeby wygrywać. Na pewno nie będzie łatwych spotkań i o każde zwycięstwo, a co za tym idzie - ostatecznie awans, będzie trzeba mocno walczyć - kontynuuje.

Pomimo dobrych występów w Lidze Światowej, w kadrze nie znaleźli się Piotr Nowakowski i Grzegorz Łomacz. Ten pierwszy przegrał rywalizację z Łukaszem Kadziewiczem. - Piotr był na pewno bliżej dwunastki niż "Kadziu", ale... trochę się ostatnio zmieniło. Potrzebujemy doświadczenia w drużynie. Musimy mieć w zespole czterech, pięciu, a najlepiej sześciu zawodników, którzy mają za sobą wiele meczów o najwyższą stawkę, którzy w decydujących momentach wezmą na siebie ciężar gry, nie spalą się. To jest dla mnie niezwykle istotne. A Kadziewicz jest dużo bardziej doświadczony od Nowakowskiego - wyjaśnia powody swej decyzji Castellani.

Łomacz stracił miejsce w reprezentacji kosztem Pawła Woickiego. - Grzegorz grał lepiej od Pawła, zdecydowanie lepiej. Ale Woicki przez ostatnie dwa tygodnie zrobił duże postępy, jego forma poszła w górę. Drugi czynnik był taki sam, jak w przypadku Kadziewicza: doświadczenie. Woicki był na igrzyskach w Pekinie, ma za sobą więcej ważnych, trudnych meczów. A ja musiałem na ten turniej wymieszać młodość z doświadczeniem - kończy włoski szkoleniowiec.
źródło: mostostal-azoty.pl/Przegląd Sportowy

Przeczytaj również