Zawodnicy Jagiellonii przyznali po meczu, że "mieli farta"

03.03.2013
- Muszę przyznać, że mieliśmy "farta" przy pierwszym golu. Mam na myśli ten rykoszet - uśmiechał się po meczu Ugochukwu Ukah. Z kolei Tomasz Kupisz dodał, że dzięki tej bramce "Jaga" mogła skupić się tylko na kontrach.

- Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu była zdecydowanie lepsza. Z kolei druga należała do Górnika, który mocno nas przycisnął. Zabrzanie walczą o mistrzostwo Polski i to było widać na boisku. Musieliśmy być mocno skoncentrowani  i uważać na swoich rywali. Górnik to drużyna świetnie zorganizowana - komplementował zabrzan Ugochukwu Ukah.

Zawodnicy z Białegostoku wskazali również, że wygrali dziś z Górnikiem dzięki dwóm czynnikom: szczęściu oraz determinacji. - Muszę przyznać, że mieliśmy "farta" przy pierwszym golu. Mam na myśli ten rykoszet. Drugie uderzenie to inteligentne zachowanie Adama Dźwigały w polu karnym. Bardzo podobał mi się ten gol. Bramka pomocnika rywali też była ładna, nie zdążyliśmy do niego doskoczyć. Musieliśmy wybiegać ten remis - stwierdził czarnoskóry obrońca.

- Nie zagraliśmy dziś pięknego futbolu, ale byliśmy skuteczni. Górnik musiał skupić się na ataku pozycyjnym - my na kontrach. Dziś zaprezentowaliśmy większe zaangażowanie niż w meczu z Podbeskidziem. To dzięki determinacji wywozimy z Zabrza trzy punkty - dodał Kupisz.

autor: Maciej Smolewski

Przeczytaj również