Zawodnicy Górnika Zabrze mile zaskoczeni Komornickim

25.06.2009
- Zaczynamy budować nowy Górnik, który będzie prezentował nie tylko dobry futbol, ale przede wszystkim wygrywał - podkreśla obrońca Adam Banaś.
Zabrzanie przepracowali pod okiem nowego trenera już niemal tydzień. - Trenujemy dwa razy dziennie po około dwie godziny. Rano biegamy oraz ćwiczymy na siłowni. Po południu są zajęcia na boisku. Jesteśmy mile zaskoczeni nowym szkoleniowcem - przyznaje "Banan".

Piłkarze nie kryją, że bardzo długo nie mogli zapomnieć o poprzednim sezonie. - Po spadku trudno było się pozbierać. Urlopy nie wyglądały tak, jak powinny. Każdemu siedziało to wszystko w głowie. Człowiek cały czas rozmyślał - opowiada były defensor Piasta. Po pierwszych dniach przygotowań widać, że trener Ryszard Komornicki bardzo dużo rozmawia z zawodnikami. - To jest mój obowiązek - stwierdza. - Szkoleniowiec "wszczepia" nam swoją mentalność. Mamy nie myśleć o tym, co było, tylko przestawić się na rolę zwycięzcy - mówi Banaś.

Po pierwszym meczu kontrolnym, "Koko" nie wyciąga zbyt daleko idących wniosków, ale zdaje sobie sprawę, że czeka go sporo pracy. - Przede wszystkim musi się podnieść poziom zespołu. Nie możemy grać tak zachowawczo w obronie. Poszczególne formacje są zbyt daleko od siebie. To jednak mogło być spowodowane po części trudnymi treningami oraz brakiem pełnego zrozumienia sposobu gry - tłumaczy szkoleniowiec.

Kapitanem zabrzan w spotkaniu z Tęczą Płońsk był Mariusz Magiera, który jako jedyny pracował z Komornickim w 2006 roku. Być może było to zastępstwo, bowiem w wyjściowym składzie zabrakło Sebastiana Nowaka oraz Banasia. Jednak nie można wykluczyć, że Magiera - którego Komornicki chciał ściągnąć do Szwajcarii - będzie grał z opaską przez cały sezon.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również