Zawodnicy Górnika wyruszyli do Poznania i... zawrócili do domu
05.03.2012
- Ekipa wyjechała do Poznania o 8 rano. Oczywiście braliśmy pod uwagę taki scenariusz, że zostanie ogłoszona żałoba narodowa, ale póki tak się nie stało musieliśmy realizowaliśmy nasz plan - wyjaśnia Krzysztof Maj, dyrektor sportowy Górnika.
- W ciągu dnia kontaktował się z nami Marcin Stefański z Ekstraklasy i mówił, że czeka tylko na decyzję prezydenta. Było oczywiste, że w wypadku żałoby meczu nie będzie. Co teraz? Czekamy na nowy termin. Oby jak najmniej takich tygodni, jak ten, który właśnie się skończył. Najpierw śmierć Heńka Bałuszyńskiego, tera tragedia na torach... kończy Maj.
- W ciągu dnia kontaktował się z nami Marcin Stefański z Ekstraklasy i mówił, że czeka tylko na decyzję prezydenta. Było oczywiste, że w wypadku żałoby meczu nie będzie. Co teraz? Czekamy na nowy termin. Oby jak najmniej takich tygodni, jak ten, który właśnie się skończył. Najpierw śmierć Heńka Bałuszyńskiego, tera tragedia na torach... kończy Maj.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów