Zawisza - Górnik 3-1. Zaczęło się dobrze, skończyło się znowu trójką w plecy

07.03.2014
Nowy prezes szczęścia nie przyniósł. Górnik co prawda do przerwy prowadził w Bydgoszczy z Zawiszą, jednak w drugiej części gry zabrzanie dali sobie wbić trzy gole. "Trójkolorowi" nie wygrali szóstego meczu z rzędu.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Wydarzenie
Górnik Zabrze w końcu zdobył bramkę. Po dobrej centrze Przemysława Oziębały w polu karnym ładnym uderzeniem głową popisał się Bartosz Iwan. Piłka po rękach bramkarza wleciała do siatki, dzięki czemu "Trójkolorowi" strzelili pierwszego gola w lidze od... 7 grudnia.

Bohater
Sebastian Dudek dwukrotnie wpakował piłkę do bramki Grzegorza Kasprzika. Pomocnik wyprowadził swój zespół na prowadzenie - po nieudanym wybiciu piłki przez Iwana - uderzeniem po ziemi z około 30 metrów. Pięć minut później zaskoczył bramkarza gości ładnym strzałem z rzutu wolnego.

Rozczarowanie
Przy golu na 1-1 fatalnie zachował się Antoni Łukasiewicz, któremu piłkę zabrał Bernardo Vasconcelos, który idealnie dośrodkował do Vahana Gevorgyana. Ten popisał się przepięknym uderzeniem z woleja, po którym Kasprzikowi zostało tylko wyciągnąć piłkę z siatki... Kto wie, jak potoczyłoby się spotkanie, gdyby nie fatalne zachowanie obrońcy Górnika.

Co ciekawego:
- Tuż przed bramką na 3-1, czerwoną kartkę ujrzał Tomasz Wełnicki. Obrońca Górnika  faulował tuż przed polem karnym Vasconcelosa. To właśnie po tym przewinieniu gola zdobył Dudek.

- Spotkanie z trybun oglądał m.in. selekcjoner reprezentacji Polski, Adam Nawałka.

- Debiut w barwach Górnika zaliczył Dzikamai Gwaze, który w drugiej połowie zmienił Łukasza Madeja.

- Vasconcelos mógł mieć w tym meczu dwa gole. W pierwszej połowie przegrał jednak pojedynek "sam na sam" z Kasprzikiem.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również