Zawisza - GKS Tychy 0-0. Dali radę w dziewięciu na... dwunastu

15.08.2012
GKS Tychy na boisku faworyta do awansu był skazywany na pożarcie. Spisywał się dzielnie, ale poprzez skandaliczną decyzję sędziego musiał grać pół godziny w dziesiątkę, a w końcówce nawet w dziewiątkę...
Wydarzenie
W 60. minucie do prostopadłego podania dobrze doszedł Paweł Abbott. Napastnik Zawiszy znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Rafał Misztal świetnie odbił jego strzał, ale do dobitki pospieszył Kamil Drygas. Uprzedził go jednak Maciej Mańka, który dobrze wybił piłkę. Niespodziewanie stało się to wydarzeniem meczu, bo...

Antybohater
... do akcji wkroczył antybohater meczu, sędzia Mariusz Korzeb z Warszawy, który wskazał na 11. metr, a obrońcę tyszan ukarał czerwoną kartką. Już samo podyktowanie karnego byłoby skandaliczną decyzją, bowiem Mańka dopadł do piłki szybciej, ale wyrzucenie go z boiska to już skrzywdzenie tyszan. Na miejscu GKS-u zwrócilibyśmy się do Komisji Ligi o cofnięcie kary, by zawodnik nie musiał przynajmniej pauzować w starciu przeciwko Termalice Bruk-Bet Nieciecza.

Bohater
Okazało się jednak, że nawet sędzia nie jest w stanie pomóc Zawiszy. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Daniel Mąka. Rafał Misztal obronił jednak jego strzał. Trzeba sprawiedliwie powiedzieć, że były napastnik Polonii Bytom uderzył w środek, lekko, na najłatwiejszej dla bramkarza wysokości, czyli jednym słowem fatalnie, ale za obronienie rzutu karnego bramkarzowi i tak należą się pochwały.

Co ciekawego
- W pierwszej połowie niespodziewanie przewagę mieli tyszanie. Szczególnie groźni byli między 13. a 15. minutą, kiedy urządzili kanonadę pod bramką Andrzeja Witana. Najpierw dobrze z dystansu uderzył Dawid Jarka, obchodzący dziś 25. urodziny. Bramkarz gospodarzy odbił piłkę na rzut rożny, a z niego... gola sezonu mógł zdobyć Bartłomiej Babiarz, który omal nie trafił bezpośrednio z narożnika boiska. Na zakończenie kanonady minimalnie niecelnie przewrotką uderzył Mariusz Masternak.

- W zespole GKS-u nie mógł ostatecznie zagrać Ivica Zunić, Chorwat, co do którego nie zostały jeszcze załatwione formalności.

- Kibice Zawiszy i GKS-u żyją w zgodzie, więc oglądali mecz wspólnie i dopingowali obie drużyny.

- Fani bydgoszczan wywiesili transparent o treści "15.08.1920. Bij Bolszewika, czerwoną zarazę".

- Faworyt I ligi, Zawisza, pierwszy celny strzał oddał dopiero... w 57. minucie.

- GKS Tychy był po raz pierwszy w historii ogólnopolskiej telewizji. - Chcemy się dostosować do otoczki tego meczu - podkreślał w przerwie bardzo dobrze grający Mateusz Bukowiec.

- W końcówce kontuzji doznał Kamil Łączek i musiał zastąpić go Mateusz Wawoczny.

- W doliczonym czasie gry sędzia wyrzucił z boiska Piotra Rockiego. Za co? Nie wiadomo. Rocki zaatakował zawodnika gospodarzy, a ten padł jak rażony piorunem. Powtórki telewizyjne nie pokazały niczego...
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również