"Zaszliśmy tak daleko, że ten puchar zaczyna nam się marzyć"
19.04.2011
- Najważniejsza nadal pozostaje liga, ale zaszliśmy już tak daleko, że ten puchar też zaczyna nam się marzyć - przyznaje szkoleniowiec Podbeskidzia. Kasperczyk nie chce zdradzić, czy wystawi najmocniejszą jedenastkę. - Na boisko wyjdą ci, którzy moim zdaniem, najlepiej nadają się do realizowania wybranej taktyki - stwierdza.
O bezbramkowy remis grać jednak nie zamierza. - To byłoby sportowe samobójstwo. Z drugiej strony na pewno też na Lecha nie rzucimy się z frontalnym atakiem. Musimy zagrać mądrze - mówi. - Ten mecz na pewno jest wyjątkowy i dla nas, i dla naszych kibiców. Czujemy to na każdym kroku, ale jestem przekonany, że znów damy z siebie wszystko. Czy wystarczy do awansu? Zobaczymy wieczorem - dodaje.
O bezbramkowy remis grać jednak nie zamierza. - To byłoby sportowe samobójstwo. Z drugiej strony na pewno też na Lecha nie rzucimy się z frontalnym atakiem. Musimy zagrać mądrze - mówi. - Ten mecz na pewno jest wyjątkowy i dla nas, i dla naszych kibiców. Czujemy to na każdym kroku, ale jestem przekonany, że znów damy z siebie wszystko. Czy wystarczy do awansu? Zobaczymy wieczorem - dodaje.
Polecane