Zarobił na wbiegnięciu nago na murawę?

29.07.2014
- Takie wydarzenia oraz przyjmowanie takich zakładów nie dodają z pewnością wartości marce ligi - to komentarz Ekstraklasy SA do tego, co wydarzyło się podczas meczu Górnika Zabrze z Lechem Poznań.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Jak się okazuje, jedna z firm bukmacherskich miała w swojej ofercie zakład na to, czy na boisku pojawi się golas. Kurs na takie wydarzenie? 30.0. Co więcej, nie tylko na mecz Górnika można było obstawić takie wydarzenie - podobny incydent mógł mieć miejsce podczas spotkań Lechii Gdańsk i Wisły Kraków. Wygląda więc na to, że to nie do końca było dla dziewczyny, jak tłumaczył człowiek, który przerwał niedzielny mecz...

- Takie wydarzenia oraz przyjmowanie takich zakładów nie dodają z pewnością wartości marce ligi - komentuje zabrzański incydent Waldemar Gojtowski, rzecznik Ekstraklasy SA. Spółka współpracuje z legalnie działającymi bukmacherami, ale nie zabezpieczyła się zakazem przyjmowania zakładów na wydarzenia, które mogą doprowadzić do przerwania spotkania.
źródło: SPORT

Przeczytaj również