Zaprzepaszczona szansa

12.02.2009
Jastrzębski doznał porażki z Sisleyem Treviso, choć przegrać nie musiał. - W czwartym secie przestraszyliśmy się tego, że możemy wygrać - atakujący Jastrzębskiego, Robert Prygiel.
Pierwszy trzy sety w wykonaniu gospodarzy były bardzo dobre i wydawało się, że podopieczni Roberto Santilliego mają spore szanse na wygranie meczu. - Przeciwnik zmienił trzech podstawowych graczy na parkiecie, co miało ogromny wpływ na obraz gry. Nam w czwartej partii po paru głupich błędach zabrakło siły i zaczęliśmy grać zupełnie inaczej niż. To zadecydowało o naszej porażce - wyjaśnia przyczyny porażki Prygiel.

Włosi prezentują się w rozgrywkach ligowych bardzo przeciętnie. Również w meczu z Jastrzębskim nie pokazali pełni swoich umiejętności. - Z tego wielkiego Treviso na razie jest tylko nazwa, chociaż cały czas grają tam świetni siatkarze. Zaskoczyli nas tym, że popełniali przez trzy pierwsze sety bardzo dużo błędów na zagrywce oraz w ataku. Okazało się, że to tacy sami ludzie jak my. Jednak w czwartym secie przestraszyliśmy się tego, że możemy wygrać. Przegraliśmy po raz kolejny, będąc naprawdę bardzo blisko ogrania dobrego zespołu - kończy atakujący Jastrzębskiego.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również