Zamrożą piłkarzom Górnika Zabrze 40 procent zarobków?

23.07.2009
- Po awansie piłkarze dostaną naprawdę bardzo dużo pieniędzy. Myślę, że są to kwoty na poziomie pierwszej ligi nieosiągalne. Trzeba tylko awansować - mówi Przewodniczący Rady Nadzorczej Górnika, Michael Muller.
Właściciel Górnika zamierza zamrozić piłkarzom 40 procent pieniędzy, które ci mają zapisane w kontrakcie, choć przekonać ich do tego nie jest łatwo. - Rozmawiamy od dłuższego czasu. Zaraz po sezonie było spotkanie z radą drużyny i byłem po nim zbudowany. Rozumieli problem, widzieliśmy chęć znalezienia wspólnego środka wyjścia z trudnej sytuacji. Myślę, że w czasie wakacji kilku zbyt długo rozmawiało ze swoimi menedżerami. To jednak zadanie zarządu, by przekonać wszystkich, że innej drogi nie ma. Chcemy, by wszyscy zaakceptowali nowe zasady podziału zarobków - podkreśla Mueller.

Zawodnicy z Roosevelta swoje pieniądze mieliby otrzymać po wywalczeniu awansu do ekstraklasy. - Plan jest uczciwy. Zespół, praktycznie w komplecie ten, który mamy spadł z ligi, przez co Górnik stracił miliony. Dziś mamy kłopot, więc chcemy zamrozić około 40 procent ich zarobków do chwili awansu. Myślę o pensjach, wejściówkach i premii za wynik. Po awansie dostaną naprawdę bardzo dużo pieniędzy. Myślę, że są to kwoty na poziomie pierwszej ligi nieosiągalne. Trzeba tylko awansować - zaznacza przewodniczący Rady Nadzorczej.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również