ZAKSA - Resovia 3-0. Kędzierzynianie w drodze do finału PlusLigi!

08.04.2009
W pierwszym półfinałowym meczu o mistrzostwo kraju, ZAKSA na własnym parkiecie nie dała szans Resovii. Duża w tym zasługa Jakuba Novotnego, który poprowadził swój zespół do triumfu.
Od początku spotkania obie ekipy grały punkt za punkt, a żadnej z drużyn nie udawało się prowadzić wyżej, niż dwoma "oczkami". Nieznacznie lepiej prezentowali się jednak przyjezdni. Dopiero, gdy w polu zagrywki pojawił się Ruciak, do głosu doszła ZAKSA. Seria czterech punktów zdobytych z rzędu przez gospodarzy wprowadziła chaos w poczynania rzeszowian. Ci utrzymywali co prawda kontakt z rywalem, ale na finiszu proste, niewymuszone błędy oraz dobra dyspozycja Novotnego dała miejscowym prowadzenie.

W drugiej partii do boju swoich kolegów próbował poderwać Hernandez. Po drugiej stronie siatki świetnie prezentował się jednak Ruciak, który albo zagrywką, albo blokiem nękał siatkarzy Resovii. Wtórował mu znakomicie dysponowany Novotny. Swoje zrobił również Szczerbaniuk i ZAKSA na drugiej przerwie technicznej wygrywała już czterema punktami. Ambitnie grający gospodarze nie dali wydrzeć sobie zwycięstwa, a seta efektownym "gwoździem" zakończył Kaźmierczak.

Pierwsza część trzeciej odsłony meczu to festiwal zepsutych zagrywek. W poczynania siatkarzy wkradła się spora nerwowość. Serwis psuli kolejno: Hernandez, Wika, Kaźmierczak, Novotny, Martin i Szczerbaniuk. Dopiero od połowy seta przewagę uzyskali gospodarze, a zdobywanie punktów na swoje barki wziął Martin.

ZAKSA szybko roztrwoniła jednak swój dorobek i Krzysztof Stelmach dwukrotnie zmuszony był prosić o przerwę na żądanie. Był to znakomity ruch szkoleniowca gospodarzy! Po powrocie na parkiet, świetny atak Novotnego i blok na Gierczyńskim wprawił w euforię miejscowych fanów. Najlepszym graczem spotkania wybrano - zgodnie z oczekiwaniem kibiców - Jakuba Novotnego. Kolejne spotkanie zostanie rozegrane jutro o 20:30. Także w Kędzierzynie-Koźlu.

Konferencja prasowa

[b]Paweł Papke[/b] (kapitan Resovii): ZAKSA zagrała naprawdę dobre spotkanie. Nie spełniliśmy dzisiaj założeń taktycznych. Kiedy nasze serwisy przechodziły na drugą stronę taśmy, nie sprawiały problemów przeciwnikom. Natomiast zawodnicy z Kędzierzyna byli w stanie odrzucić nas od siatki. Michał Masny i Jakub Novotny robili z nami co chcieli.

[b]Robert Szczerbaniuk[/b] (kapitan ZAKSY): Z boku mogło się wydawać, że było to łatwe zwycięstwo. W rzeczywistości było o wiele trudniej. Musieliśmy się namęczyć z rzeszowianami. Wygrana na pewno cieszy. Teraz udamy się na zasłużony odpoczynek przed jutrzejszym spotkaniem.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również