Zahorski znowu strzela. "Oby piłka częściej trafiała pod nogi"
24.11.2010
Zahorski obchodził urodziny w poniedziałek, ale pierwszy prezent otrzymał już w piątek. Od bramkarza Korony, który wyłożył piłkę napastnikowi jak na tacy, wprost pod nogi. - Ja bym sobie życzył samych takich bramek. Oby piłka częściej trafiała pod nogi, a takie gole dawały trzy punkty - mówi piłkarz, który w tym sezonie cztery razy wpisywał się na ligową listę strzelców.
"Zahor" długo kazał czekać kibicom na swoje kolejne trafienie. Poprzedniego gola zdobył w 6. kolejce, w meczu z GKS-em Bełchatów. Piłkarza bardziej od bramki cieszy sam wynik. - Zdołaliśmy się podnieść po meczu we Wrocławiu, gdzie przegraliśmy w kiepskim stylu. Mimo że mieliśmy wymagającego rywala, udało się wygrać po naprawdę dobrej grze. Wcześniej lepsze mecze przeplataliśmy słabszymi. Do tego brakowało skuteczności - przyznaje Zahorski.
"Zahor" długo kazał czekać kibicom na swoje kolejne trafienie. Poprzedniego gola zdobył w 6. kolejce, w meczu z GKS-em Bełchatów. Piłkarza bardziej od bramki cieszy sam wynik. - Zdołaliśmy się podnieść po meczu we Wrocławiu, gdzie przegraliśmy w kiepskim stylu. Mimo że mieliśmy wymagającego rywala, udało się wygrać po naprawdę dobrej grze. Wcześniej lepsze mecze przeplataliśmy słabszymi. Do tego brakowało skuteczności - przyznaje Zahorski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów