Zahorski receptą na wyjazdowe punkty? "Musimy wziąć się w garść"
27.11.2010
Ostatni raz łodzianie na własnym stadionie podejmowali Górnika jeszcze w I lidze. Wtedy Widzew nie miał większych problemów z pokonaniem zabrzan. Porażka jednak nie wpłynęła negatywnie na humory przy Roosevelta. Wszystko to przez wywalczony kilka dni wcześniej awans. - Mieliśmy ambicje, by udanie zakończyć sezon. Chcieliśmy promocję udokumentować dobrą grą i zdobyciem punktów - wspomina porażkę 0-3 Tomasz Zahorski. - Przez ten awans przeszliśmy trochę obok meczu. Powietrze z nas zeszło - przyznaje.
Dzisiaj ma być inaczej. Tydzień temu Górnik udanie pożegnał się ze swoimi kibicami przy Roosevelta. - Teraz pora godnie się zaprezentować na wyjeździe - zagrzewa do walki "Zahor". - Przed nami dwa ciężkie wyjazdowe spotkania. Z Koroną Kielce udało nam się pożegnać własny stadion. Teraz chcemy zakończyć rundę udanymi spotkaniami na obcym terenie - zapowiada.
A łatwo nie będzie bowiem Górnik przy Alei Piłsudskiego wygrał zaledwie pięć z 30 rozegranych tam ekstraklasowych spotkań, jednakże w tym sezonie w naszej lidze dzieją się różne cuda. Prostą receptę na pokonanie RTS-u ma Aleksander Kwiek. - Wystarczy, że będziemy grać tak, jak u siebie. Musimy wziąć się w garść i zdobyć jakieś punkty na wyjeździe - mówi. - Każdy może wygrać z każdym. Czeka nas ciężka rywalizacja, ale to będzie całkiem inny mecz niż ten z wiosny. Zdobyliśmy więcej puntów od Widzewa, ale to nie znaczy, że mamy go zlekceważyć. Łodzianie mają dobrą drużynę i wkrótce zaczną piąć się w górę tabeli - dodaje napastnik.
Ze statystyk wynika, że marsz w górę tabeli rywala odłożyć w czasie może właśnie Zahorski. Dlaczego? W tym sezonie Górnik na wyjeździe wygrał dwa razy, z Cracovią oraz Zagłębiem Lubin. W meczach tych na listę strzelców wpisywał się snajper "Trójkolorowych". W pozostałych czterech do siatki nie trafiał. - To przypadek, zrządzenie losu - przekonuje 26-letni gracz. - Taka jest rola napastników, żeby strzelać bramki. W Łodzi pokonać bramkarza może nawet stoper, byleby na naszym koncie wylądowały trzy punkty, bo mamy ambicje dużo wyżej idące, niż tylko spokojne utrzymanie - kończy.
Widzew Łódź - Górnik Zabrze
sobota, 19:15
sędziuje Tomasz Mikulski (Lublin)
Przypuszczalne składy
Widzew: Mielcarz - Ben Radhia, Szymanek, Ukah, Dudu - Budka, Broź, Kuklis, Grzelak - Robak, Sernas.
Górnik: Stachowiak - Pazdan, Danch, Jop, Magiera - Bonin, Przybylski, Kwiek, Wodecki - Sikorski - Zahorski.
Dzisiaj ma być inaczej. Tydzień temu Górnik udanie pożegnał się ze swoimi kibicami przy Roosevelta. - Teraz pora godnie się zaprezentować na wyjeździe - zagrzewa do walki "Zahor". - Przed nami dwa ciężkie wyjazdowe spotkania. Z Koroną Kielce udało nam się pożegnać własny stadion. Teraz chcemy zakończyć rundę udanymi spotkaniami na obcym terenie - zapowiada.
A łatwo nie będzie bowiem Górnik przy Alei Piłsudskiego wygrał zaledwie pięć z 30 rozegranych tam ekstraklasowych spotkań, jednakże w tym sezonie w naszej lidze dzieją się różne cuda. Prostą receptę na pokonanie RTS-u ma Aleksander Kwiek. - Wystarczy, że będziemy grać tak, jak u siebie. Musimy wziąć się w garść i zdobyć jakieś punkty na wyjeździe - mówi. - Każdy może wygrać z każdym. Czeka nas ciężka rywalizacja, ale to będzie całkiem inny mecz niż ten z wiosny. Zdobyliśmy więcej puntów od Widzewa, ale to nie znaczy, że mamy go zlekceważyć. Łodzianie mają dobrą drużynę i wkrótce zaczną piąć się w górę tabeli - dodaje napastnik.
Ze statystyk wynika, że marsz w górę tabeli rywala odłożyć w czasie może właśnie Zahorski. Dlaczego? W tym sezonie Górnik na wyjeździe wygrał dwa razy, z Cracovią oraz Zagłębiem Lubin. W meczach tych na listę strzelców wpisywał się snajper "Trójkolorowych". W pozostałych czterech do siatki nie trafiał. - To przypadek, zrządzenie losu - przekonuje 26-letni gracz. - Taka jest rola napastników, żeby strzelać bramki. W Łodzi pokonać bramkarza może nawet stoper, byleby na naszym koncie wylądowały trzy punkty, bo mamy ambicje dużo wyżej idące, niż tylko spokojne utrzymanie - kończy.
Widzew Łódź - Górnik Zabrze
sobota, 19:15
sędziuje Tomasz Mikulski (Lublin)
Przypuszczalne składy
Widzew: Mielcarz - Ben Radhia, Szymanek, Ukah, Dudu - Budka, Broź, Kuklis, Grzelak - Robak, Sernas.
Górnik: Stachowiak - Pazdan, Danch, Jop, Magiera - Bonin, Przybylski, Kwiek, Wodecki - Sikorski - Zahorski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów