Zahorski pali się do gry, ale na boisko wyjdzie dopiero w Turcji
10.01.2010
- Z moją nogą wszystko jest w najlepszym porządku, ale wspólnie z trenerem uznaliśmy, że lepiej będzie jak wstrzymam się z grą do obozu w Turcji (8-20 lutego - przyp. red.) - tłumaczy Zahorski. Obecnie napastnik wykonuje wszystkie ćwiczenia, również te z piłkami, a w piątek zaliczył z kolegami test biegowy na długości 1500 metrów. Na drodze do występów stoją jednak niesprzyjające warunki. - Gra na śliskiej i pokrytej śniegiem sztucznej murawie czy w hali nie jest najlepszym wyjściem dla kogoś, kto doznał tak poważnej kontuzji. Poza tym, mamy teraz liczną kadrę, w gierkach bierze udział wielu zawodników, przez co gra jest bardzo kontaktowa. Ryzyko odnowienia się kontuzji w takich warunkach jest zbyt duże, dlatego dostałem polecenie, by skupić się na wzmocnieniu kolana. Mam nadzieję, że w Turcji będę mógł już wybiec na suche i równe boisko - mówi "Zahor".
Uczestnik Euro 2008 trenuje pod okiem nowego trenera równie ciężko, jak reszta kolegów z drużyny. Po intensywnym czwartku i piątku w żadnym wypadku nie było mowy o wolnej sobocie. - Oj ciężko było i to bardzo. Trening był co prawda jeden, ale trener połączył wiele elementów. Po rozgrzewce była siłownia i w zasadzie już wtedy "poczułem" nogi. A później zaliczyliśmy jeszcze serię ćwiczeń m.in. przewroty w przód i tył na materacach, skoki przez płotki. Całość uzupełnialiśmy szlifowaniem techniki w dwójkach. Na koniec trener zaplanował kolejne testy biegowe, każdy według swojego tętna. Po treningu oczywiście odnowa biologiczna i tym sposobem spędziliśmy w klubie 4,5 godziny - wylicza 25-letni piłkarz..
Uczestnik Euro 2008 trenuje pod okiem nowego trenera równie ciężko, jak reszta kolegów z drużyny. Po intensywnym czwartku i piątku w żadnym wypadku nie było mowy o wolnej sobocie. - Oj ciężko było i to bardzo. Trening był co prawda jeden, ale trener połączył wiele elementów. Po rozgrzewce była siłownia i w zasadzie już wtedy "poczułem" nogi. A później zaliczyliśmy jeszcze serię ćwiczeń m.in. przewroty w przód i tył na materacach, skoki przez płotki. Całość uzupełnialiśmy szlifowaniem techniki w dwójkach. Na koniec trener zaplanował kolejne testy biegowe, każdy według swojego tętna. Po treningu oczywiście odnowa biologiczna i tym sposobem spędziliśmy w klubie 4,5 godziny - wylicza 25-letni piłkarz..
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów