"Zahor" wraca do formy. Strzelił bramkę w kolejnym spotkaniu

30.04.2010
Tomasz Zahorski w meczu z Kluczborkiem strzelił swoją trzecią bramkę w sezonie, ale nie był do końca zadowolony ze skuteczności. - Mogłem zdobyć w tym spotkaniu trzy bramki - przyznał.
Zahorski wcześniej pokonał bramkarza Znicza Pruszków. Strzelił także w przegranym starciu z Sandecją Nowy Sącz. Ostatnio przyszła pora, aby "ukłuć" Kluczbork. Radość napastnika Górnika była ogromna. - Cieszy ta jedna bramka, która dołożyła cegiełkę do zwycięstwa - uśmiechał się, lecz dodał: - Nie jestem do końca zadowolony, bo mogłem zdobyć trzy bramki w tym spotkaniu.

"Zahor" znalazł się w składzie po długiej przerwie, która była spowodowana kontuzją. Nie grał przez całą rundę jesienną. Kiedy powrócił na boiska, Górnik przegrał tylko jedno spotkanie i wciąż liczy się w walce o awans do ekstraklasy. Jednak aby cel osiągnąć, trzeba popełniać mniej błędów, niż to miało miejsce w spotkaniu z MKS-em. - Po bramce na  3-1 gra już naprawdę wyglądała fajnie. Mogliśmy strzelić kolejne gole. Niepotrzebny był gol na 3-2. Wkradł się chaos i nerwówka - ocenił napastnik.

Zabrzan czekają teraz trzy mecze poza Zabrzem. - Trzeba regenerować siły. Jedziemy na trzy trudne wyjazdy - stwierdził Zahorski. Jego drużyna wybierze się do Lublina, Łęcznej i Szczecina.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również