Zagrał w trzech meczach z Wisłą i wszystkie wygrał... ale patentu na nią nie ma

28.05.2013
- Co decyduje o naszych zwycięstwach z Wisłą? Na pewno determinacja i wola walki. Ale to nie jest tak, że mamy jakiś patent na Wisłę. Na pewno nie - mówi przed najbliższym meczem Krzysztof Mączyński.
- Zagrałem w trzech meczach z Wisłą i wszystkie były zwycięskie. Bardzo się cieszyłem z ostatniego zwycięstwa w Krakowie 3:1, po naszym dobrym meczu. Dużo radości dała mi wtedy bramka. Strzeliłem ją klubowi, w którym się wychowałem i to jest dla mnie bardzo ważne. Ale najważniejszy był interes drużyny, to, że wygraliśmy tak ważne spotkanie. Mniej istotne jest to, kto strzelił gola - opowiada pomocnik Górnika.

Piłkarz wie również co decydowało o ostatnich zwycięstwach Górnika nad drużyną "Białej Gwiazdy". - Na pewno determinacja i wola walki. Ale to nie jest tak, że mamy jakiś patent na Wisłę. Na pewno nie. Po prostu w każdym meczu gramy na sto procent, ale nie zawsze udaje się wygrać. Raz jest lepiej, raz gorzej. To jest piłka - mówi zawodnik.

Mączyński uważa także, że zabrzanom łatwiej gra się z zespołami, które grają otwarty futbol. - A nie tymi, które bronią się całym składem i liczą na kontratak. My chcemy grać w piłkę, prezentować ofensywny futbol, ale nie zawsze to wychodzi. W najbliższym meczu chciałbym, byśmy zagrali dwie równe połowy. Nasza gra musi ulec zdecydowanej poprawie, mecz z Pogonią pokazał, że jesteśmy w stanie grać fajną piłkę. Ale nie może być tak jak w Szczecinie, że graliśmy dobrze, ale tylko w drugiej połowie. No i musimy poprawić skuteczność, która szwankowała ostatnio - podkreśla pomocnik.
źródło: gornikzabrze.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również