Zagłębie musi udowonić, że chce awansu. I liczyć na pomoc GKS-u

01.04.2011
Jak dogonić w tabeli lidera, jeśli nie poprzez pokonanie go na własnym boisku? W sobotę Zagłębie Sosnowiec musi wygrać u siebie z Olimpią Grudziądz i… liczyć na pomoc GKS-u Tychy, który podejmie wicelidera z Legnicy.
- Mecz z Olimpią da odpowiedź na wiele pytań. Chcemy w nim udowodnić, że jeszcze liczymy się w grze o awans. Jesteśmy do tego spotkania bojowo nastawieni, bo każdy z nas zdaje sobie sprawę jak ono jest ważne - przekonuje Sławomir Jarczyk, obrońca sosnowiczan.

Zespół trenera Leszka Ojrzyńskiego w poprzedniej kolejce doznał zaskakującej porażki w Chojnicach. Dlatego teraz tym bardziej musi liczyć nie tylko na własne umiejętności, ale też na "wpadki" wyprzedzających go drużyn. W sobotę Zagłębiu może pomóc GKS Tychy.

- Porażka w Chojnicach nas "ostudziła", ale wcześniej oglądaliśmy się na inne rezultaty. Przede wszystkim jednak skupiamy się na meczu z Olimpią. Solidnie przepracowaliśmy tydzień, zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym. Wierzę, że wygramy - dodaje Jarczyk, którego zespół będzie musiał radzić sobie bez pauzującego za kartki Vladimira Bednara.

W meczu z Miedzią Legnica tyski GKS poprowadzi już Rafał Górak. Szkoleniowiec, który przejął zespół w piątek, będzie musiał odnaleźć się w nowej roli po zaledwie jednym treningu z zespołem.

- Zdaję sobie sprawę, że w tak krótkim odstępie czasu, który został do meczu z Miedzią nie da się za bardzo wprowadzić swoich metod trenerskich - przyznaje szczerze nowy opiekun piłkarzy GKS, który wie, że szybko nie ucieknie od "spuścizny" swojego poprzednika. - Do końca sezonu będzie to przede wszystkim zespół Adama Noconia, który stworzył tą drużynę, nadał jej styl - dodaje Górak w rozmowie z oficjalną stroną GKS-u.

Dla kibiców tyszan najważniejsze będą jednak trzy punkty, a nie to komu przypisać ewentualną zasługę po wygranym meczu. W udanym rewanżu na Miedzi za porażkę (0-1) z jesieni GKS-owi na pewno nie pomogą kontuzjowani Paweł Pęczak i Paweł Lesik. Wciąż nie wiadomo, czy do gry zostanie uprawniony Marcin Sobczak.

Trzeci ze drugoligowców naszego regionu, Raków Częstochowa, również zagra na własnym stadionie. W meczu z Górnikiem Wałbrzych nie będzie mógł wystąpić Łukasz Brondel, który doznał kontuzji kolana podczas konsultacji szkoleniowej reprezentacji Polski do lat 19. Jego uraz nie jest poważny, ale wyklucza go co najmniej z najbliższej ligowej potyczki.

Mecz 22. kolejki II ligi zachodniej:

Sobota, 2 kwietnia
Polonia Nowy Tomyśl - Chojniczanka Chojnice, godz. 15:00
Nielba Wągrowiec - Czarni Żagań, godz. 15:00
Zawisza Bydgoszcz - Ruch Zdzieszowice, godz. 16:00
Raków Częstochowa - Górnik Wałbrzych, godz. 16:00
GKS Tychy - Miedź Legnica, godz. 16:00
Zagłębie Sosnowiec - Olimpia Grudziądz, godz. 17:00
Bałtyk Gdynia - Elana Toruń, godz. 17:00

Niedziela, 3 kwietnia:
Jarota Jarocin - Lechia Zielona Góra godz. 16:00
autor: Adrian Wawrzyczek

Przeczytaj również