Zagłębie - GKS Tychy 1-3. Malicki zrobił różnicę w Sosnowcu!

27.08.2011
Mecze zespołów z Zagłębia i Śląska zawsze wywołują spore emocje. Dzisiaj cieszą się kibice z Tychów, bo GKS wreszcie zagrał na poziomie, którego się od tego zespołu oczekuje. Sosnowiczanie znów zawiedli.
Wydarzenie
Mecz rozpoczął się o godzinie 18:00, więc najpóźniej w przerwie spotkania powinno rozbłysnąć sztuczne oświetlenie. A tymczasem trzeba było na ten moment czekać aż do 70. minuty. Poskutkowała najpewniej interwencja delegata, który zszedł na płytę, by dowiedzieć się u źródeł, co się dzieje. Końcówkę meczu trudno byłoby rozegrać w panujących ciemnościach. Słońce zaszło o 19:38.

Bohater
Remigiusz Malicki. Wreszcie pokazał się z dobrej strony. Piłkarskie szlify zbierał w Gwarku Zabrze, gdzie uchodził za utalentowanego napastnika. Wydawało się, że nie będzie miał problemów z przeskokiem do piłki seniorskiej. Rzeczywistość była inna. Nie poradził sobie w GKS-ie Katowice. Średnio radził sobie w Bałtyku Gdynia (pięć goli w całym ubiegłym sezonie). Dziś strzelił pierwszej bramki dla GKS-u Tychy.

Rozczarowanie
Piotr Stach nie poukładał dotąd drużyny Zagłębia. Szczególnie defensywy. Drużyna z Sosnowca straciła już 11 bramek w tym sezonie. To tym samym jedna z najgorszych formacji obronnych w lidze.

Co ciekawego

- Mecz zakończył się identycznym wynikiem, jak rok temu. 9 września 2010 roku GKS też wygrał w Sosnowcu 3-1. Wówczas dwie bramki strzelił Krzysztof Zaremba.

- Przy dwóch bramkach GKS-u Tychy "palce maczał" niezastąpiony Krzysztof Bizacki.

- Sędzia nie pokazał ani jednej żółte kartki, choć ostrych starć nie brakowało.

- Zagłębie odniosło ledwie jedno zwycięstwo w tym sezonie i poniosło aż pięć porażek. Wygląda na to, że ta drużyna będzie walczyła o utrzymanie.
źródło: SportSlaski.pl / zaglebie.sosnowiec.pl

Przeczytaj również