"Zachara grał dobrze trzy miesiące. Nie ma gwarancji, że to potrwa"

17.12.2013
- Skoro Zachara mógł zastąpić Milika, to ktoś zastąpi Zacharę. To kwestia mądrej polityki klubu - mówi Bogdan Grunia, mistrz Polski w barwach Górnika Zabrze. Roosevelta czeka zimą wyprzedaż?
Transfery z klubu? Nie ma na dziś żadnych konkretów, ale każdą ofertę poważnie rozpatrzymy. Pamiętajmy, że co pół roku jest wiele szumu, a transferów było w tym czasie niewiele - przypomina Krzysztof Maj. Dziennikarze "Sportu" na Roosevelta usłyszeli jednak: - Zachara? Ogląda go wielu menedżerów. Olkowski? Myślę, że na 90 procent znajdzie zimą nowego pracodawcę...

- Cieszę się, że na gali padła deklaracja oddania nowego stadionu jesienią. To scenariusz bardzo optymistyczny, ale sprawia, że i tak w  pucharach, które startują w lipcu, zespół nie mógłby grać w Zabrzu. Górnik niczego nie powinien więc robić na siłę, a jeżeli oferty będą, to nie ma sensu się zastanawiać, tylko sprzedawać. Życie już wiele razy pokazało, że piłkarzy niezastąpionych nie ma. Latem odszedł Kwiek, który miał status gwiazdy. I co? Przyszedł 36-letni Sobol i nie uważam, że druga linia zabrzan jest słabsza - uspokaja Marek Majka.

Podobnie sądzi Bogdan Grunia. - Obserwuję grę zabrzan głównie w telewizji. Czy ktoś jest gotowy do gry na zachodzie? Myślę, że Olkowski tak. Zachara? Jeszcze powinien grać 1-2 lata w polskiej lidze, bo na zachodzie miałby ogromny problem. Jeżeli jednak będą oferty i sam piłkarz się "podpali", to Górnik nie może wdać się w podbijanie stawki. Kibice mogą narzekać, ale skoro Zachara mógł zastąpić Milika, to ktoś zastąpi Zacharę. To kwestia mądrej polityki klubu - podkreśla.

A Majka powołuje się jeszcze na casus Dawida Jarki. - Wystrzelił nie wiadomo skąd i ponoć byli chętni, by go kupić. górnik go zatrzymał i chłopak od tego czasu strzelił może kilka goli przez cztery lata. A Górnik nic nie zarobił. Zachara gra skutecznie trzy miesiące i nikt nie ma gwarancji, że wiosną będzie podobnie.
źródło: Sport

Przeczytaj również