Zabrzański bohater wraca do domu

01.02.2018
W wyprawie, której celem jest wejście na K2, wyruszyło dwóch himalaistów z naszego regionu. Jeden z nich musiał wycofać się z próby pierwszego zimowego zdobycia drugiego pod względem wysokości szczytu na świecie.
Górnik Zabrze
Próbę zdobycia K2 podjęli Denis Urubko, Piotr Tomala, Adam Bielecki i Jarosław Botor. Dwaj ostatni pochodzą z naszego regionu - odpowiednio z Tychów i Zabrza. O próbie było głośno w mediach, szczególnie po akcji ratunkowej na Nanga Parbat, kiedy to czwórka himalaistów ruszyła, by uratować  Elisabeth Revol i Tomasza Mackiewicza. Ich bohaterski wyczyn śledził cały świat. W akcji, której kierownikiem został Botor, udało się uratować Francuzkę. Dzisiaj pojawiła się informacja, że zabrzanin wraca do kraju z powodów osobistych.

Zanim doszło do akcji ratunkowej, media obiegła informacja o sympatii Botora do Górnika Zabrze - za pośrednictwem oficjalnej strony "Trójkolorowych" przesłał pozdrowienia wszystkim kibicom i mieszkańców jego miasta. - Lodowe pozdrowienia, dla wszystkich Kibiców i Piłkarzy Górnika Zabrze oraz Mieszkańców Zabrza z Karakorum, ze zboczy zimowego K2. Pamiętajcie - Jadymy Durś! - napisał Botor.

44-letni Botor należy do Klubu Wysokogórskiego Gliwice. Zdobył m.in. Ama Dablam (solo w st. alpejskim 3 dni), Mt. McKinley, Alpamayo (Diretissimą Francuską), Pisco, Aconcagua, Ojos del Salado, Matterhorn, Dente del Gigante, Piz Badile (drogą Cassina), Artensoraju. Jest ratownikiem medycznym oraz instruktorem ratownictwa górskiego.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również